Dramat światowej gwiazdy. Zginął robiąc to, co kochał
Wiadomości Pikio - 6 Listopada 2018

Dramat światowej gwiazdy. Zginął robiąc to, co kochał

Boks jest niezmiennie wymagającym i niebezpiecznym sportem, a zawodnicy są narażeni na wiele poważnych urazów. Kiedy media obiegła informacja, że doskonały włoski sportowiec po ciosie otrzymanym na ringu zapadł w śpiączkę, a później zmarł, opinia publiczna była wstrząśnięta. Bokserskie środowisko pogrążyło się w głębokiej żałobie.

Boks od lat przyciąga przed telewizory miliony wiernych fanów na całym świecie. Sympatycy tego sportu są więc całkowicie załamani niespodziewanymi informacjami o śmierci 49-letniego Christiana Daghio, który odszedł po tygodniowej walce o życie w szpitalu. Lekarzom niestety nie udało się go uratować.

Boks bardziej niebezpieczny, niż nam się wydaje? Zawodnik zmarł po otrzymaniu serii ciosów

26 października 2018 roku sportowiec stoczył walkę z młodszym od siebie Donem Pareuangiem o regionalny pas WBC. Zawodnicy wagi półciężkiej dotrwali na ringu do ostatniej, 12. rundy, w której Daghio przyjął mocne ciosy na głowę. Bokser został znokautowany i od razu było wiadomo, że jego stan jest naprawdę poważny. Przewieziono go więc do szpitala, gdzie przeleżał w śpiączce tydzień. Chociaż fani trzymali kciuki za powrót do zdrowia ulubieńca, specjalistom niestety nie udało się go uratować. Zawodnik zmarł 2 listopada 2018 roku. Warto zaznaczyć, że Daghio był doskonale znany także sympatykom Muay Thai. Był prawdziwym mistrzem tej dyscypliny i kilkukrotnym mistrzem świata. Trzy lata temu zdecydował się jednak na zmianę dyscypliny i zawodowe zajęcie się boksem.

Nie żyje doskonały włoski bokser Christian Daghio. Fani są załamani

O śmierci Włocha poinformował jego pogrążony w głębokiej żałobie brat. Słowa mężczyzny niezwykle poruszyły opinię publiczną na całym świecie, która trzymała kciuki za powrót sportowca do zdrowia i do końca wierzyła, że jeszcze kiedyś zobaczy go na ringu.DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ
PrzechwytywanieCórka Kaczyńskiej pokazała, jak żyje. Będziecie zbierać szczęki z ziemi na widok zdjęć nastolatkiCzytaj dalej
- Umarł tak, jak chciał. Jako mistrz. Chciał walczyć do ukończenia 80 lat. Ring był całym jego życiem. Miał dziewczynę w Tajlandii i pięcioletnią córeczkę, która jeszcze nie wie, że jej ojciec nie żyje - wyznał bliski krewny zawodnika, nie ukrywając swego smutku, w obliczu którego odnalazł jednak siłę do uczczenia pamięci ukochanego brata. Środowisko bokserskie pogrążyło się w żałobie. Do rodziny włoskiego mistrza spływają obecnie słowa wparcia oraz współczucia z całego świata. Jego śmierć była bowiem ogromnym ciosem zarówno dla najbliższych Daghio, jak i wiernych sympatyków jego wyjątkowego talentu oraz miłości do sportów walki.ZOBACZ TAKŻE:
  1. Ile jeszcze dzieci w Polsce musi umrzeć? Nie żyje dziewczynka
  2. Ojciec go nie chciał, bo był rudy. Jak wyglądało dzieciństwo Harry’ego?
  3. Delfin podpłynął do nurka, błagał o pomoc. Szokujący finał
  4. Obrzydliwy atak na Cezarego Pazurę. „Potrącił kobietę, zmarła na miejscu!”
  5. Czy pies ma poczucie winy? Mit czy prawda? Odpowiadamy
ZAMIANA
olga_jackowskaLegendy polskiej muzyki, które straciliśmy w ostatnim czasie [ZDJĘCIA]Czytaj dalej
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News