Bogusław Linda zasłynął ostatnimi czasy odważną wypowiedzią dotyczącą pewnego polskiego miasta, którą wzburzył mieszkańców. Po latach od swoich słów, artysta wziął udział w kampanii reklamowej, w której stara się przeprosić urażonych. Czy miejscowi wybaczą aktorowi?

Bogusław Linda wielokrotnie szokował swoimi wypowiedziami, w których nie brakowało wulgaryzmów i odważnych tez. W trakcie kręcenia zdjęć do filmu Powidoki, który opowiadał o łódzkim artyście Władysławie Strzemińskim, artysta stwierdził, że „Łódź jest miastem meneli”. Najnowszy spot reklamowy będący reklamówką „miasta Włókniarzy” ma za zadanie przeprosić oburzonych mieszkańców, a także przekonać ich o dobrych intencjach kultowego polskiego aktora.

Bogusław Linda obraził Łódź

Wypowiedź Lindy, która oburzyła mieszkańców trzeciego co do wielkości miasta Polski, dotyczyła stanu kultury w mieście. Aktor, który ówcześnie pracował na planie w mieście, zwrócił uwagę na zamknięcie wielu oddziałów słynnej, łódzkiej filmówki. Ten temat niestety wzbudził wielkie emocje w artyście, a to zaowocowało bardzo kontrowersyjnym zdaniem w kierunku wszystkich łodzian.

– Łódź Filmowa umarła, nie ma co się oszukiwać. Kiedyś była tu wytwórnia, a wytwórnia to ludzie, których zatrudniała, czyli montażyści, dźwiękowcy, oświetleniowcy, statyści i wiele innych osób. Teraz to już jest nie do odtworzenia. Łódź popełniła straszny błąd, zamykając tę wytwórnię, bo straciła kulturę. Dzisiaj to miasto jest umarłe, to miasto meneli. – powiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Barbara Kurdej-Szatan przegrywa z groźną chorobą? Jej leczenie może szokować!

Czy miasto wybaczy aktorowi?

Działaniem, które ma pomóc aktorowi w odbudowaniu swojej pozycji w „mieście Włókniarzy” jest spot reklamowy, który promuje nic innego, jak kulturę w Łodzi. Na nagraniu widzimy aktora, który przechadza się z zachwytem po ulicach miejscowości, a także wchodzi do łódzkiego Muzeum Sztuki. Po obejrzeniu ekspozycji placówki zwraca się bezpośrednio do kamery:

-Wiadomo, że Łódź to miasto… sztuki – mówi w reklamie Linda.

Spot ten można traktować jako próbę przeprosin w stronę urażonych Łodzian, którzy do tej pory nienawidzili artysty. Według doniesień z planu, w trakcie kręcenia „Powidoków” wielokrotnie dochodziło do incydentów, które miały uprzykrzyć, albo wręcz sabotować pracę artysty.

– mieszkańcy Włókienniczej uniemożliwiają kręcenie filmu, ale tylko scen z pięknym Bogusiem. W stronę Lindy lecą z okien woreczki z wodą i piaskiem oraz czasem jajko. O przekleństwach nie wspomnę. Na hasło „Cisza na planie” otwierają się okna (mimo chłodu!!!) i leci disco-polo na full. Wczoraj zdjęcia przerwano. Dziś wzmocniono ochronę – ale – niektórzy ochroniarze z Łodzi nie podają Lindzie ręki (wyciągnął do jednego i usłyszał: „menelowi Pan podaje?”) – opisywał anonimowy pracownik planu filmowego na swoim Facebooku.

Czy ta kampania reklamowa pozwoli Lindzie odbudować swój PR wśród mieszkańców Łodzi?

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Choroba zrujnowała marzenia jednego z największych gwiazdorów świata. Wszystkie koncerty odwołane
  2. Znaki zodiaku podpowiadają: oto sześć najbardziej TOKSYCZNYCH par
  3. Nie mam ochoty na swojego faceta. 10 porad co robić
  4. WSTRZĄSAJĄCE informacje. Fani „Ranczo” dostaną zawału
  5. Świat według Kiepskich: Kreatura mody rozsadziła odcinek

Sławomir pokazał prawdziwe oblicze. Takiego go nie znaliśmy!

 

Zobacz również