O co chodzi z pomysłem PiS o jedzeniu bobrów? "Kościół dopuszczał je podczas postu"

O co chodzi z pomysłem PiS o jedzeniu bobrów? "Kościół dopuszczał je podczas postu" Źródło: Pixabay/Bruno Glätsch

Bobry ostatnimi czasy są na ustach niemal w wszystkich. A to za sprawę kontrowersyjnej wypowiedzi Jana Ardanowskiego, ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Ten stwierdził, że mięso zwierzęcia powinno zostać przywrócone na polskie stoły.

Bobry to gatunek częściowo chroniony. W niektórych obszarach naszego kraju nie można nic z nim robić, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wyrządzają krzywdę środowisku. W innych rejonach dozwolone są jego odstrzały, gdy osobników jest zbyt wiele. Jednak w żadnym wypadku nie można go łowić i wykorzystywać jako pożywienie. 

Bobry według ministra środowiska to doskonały afrodyzjak

 - Teraz nie wiadomo, co z tym bobrem zrobić, nawet jakby się go upolowało. A jeszcze jak ludzie sobie przypomną, że płetwa bobra ma ponoć właściwości afrodyzjaków, to się może okazać, że i problem bobrów się niedługo skończy – mówił minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

W swojej wypowiedzi zasugerował także, aby w niedalekiej przyszłości zjadać również mięso żubra. Wywołał tym spore zamieszanie i kontrowersje. Większość osób go wyśmiewa i nawet rzecznicy rządu zapewniają, że są to tylko słowa bez pokrycia. 

 - A więc według ministra rolnictwa Ardanowskiego płetwa bobra jest afrodyzjakiem? Fiu, fiu! Pragnę nieśmiało zauważyć, że choćby pan minister i jego kumple z PiS, którzy legitymizują jego karierę, przeżuli i tysiąc bobrów, to impotencja intelektualna jest nieusuwalna - skomentował na Twitterze dziennikarz Przemysław Szubartowicz

 - Minister rolnictwa chce jeść bobry. Przekonuje, że jego płetwa to afrodyzjak i podpiera się Biblią. Zatem, rząd będzie promował seks w katolickim kraju- dodał Antoni Graniszewski

Jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę, że minister nie minął się całkowicie z prawdą. Za czasów I Rzeczpospolitej mięso bobra było bardzo popularne i często pojawiało się na stołach Polaków.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kościół dopuszczał mięso bobra w trakcie postu 

 - Z jedzenia bobra zrezygnowaliśmy wiele pokoleń temu. Mięso to było bardzo cenione w kuchni staropolskiej. Wtedy była ogromna ilość dni postnych w kalendarzu, a Kościół dopuszczał mięso z bobra w trakcie postu. Uznawano, że to coś pośredniego między rybą a zwierzęciem lądowym. Poprzez fakt, że żyje w środowisku wodnym, uznano, że to ryba i dopuszczano do jedzenia – opowiada Maciej Nowak, krytyk kulinarny. 

Maciej Nowak dodaje także, że miał okazję jeść mięso bobra i nie jest najsmaczniejsze. Zakłada, że niewielu osobom przypadłoby do gustu, a wieki temu jedzono je gdyż było to powszechne. 

- Przyznam, że nie jest to mój ulubiony smak. To jest jak czerwone mięso, typu wołowina. Ale jednocześnie z mocnym rybnym posmakiem i o zapachu ryby. Jest dosyć dziwny – komentuje Nowak.

  1. Największa tajemnica Jana Pawła II! Kim byli prawdziwi rodzice Karola Wojtyły?
  2. Emilia Krakowska trafiła DO SZPITALA! Znamy stan zdrowia uwielbianej przez Polaków aktorki
  3. Tomasz Lis przekazał najgorszą wiadomość. Słynny dziennikarz TVP nie żyje
  4. TVN właśnie przekazał nowe niepokojące informacje nt. pożaru wieżowca w centrum Warszawy. Warszawiaków czekają trudne chwile
  5. Monika Zamachowska apeluje do Andrzeja Dudy. Jej mąż potrzebuje pomocy prezydenta
  6. Dramatyczne wieści o uwielbianej bohaterce "Barw Szczęścia". Przerażająca choroba rujnuje jej życie

Źródło: NaTemat

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu