Bliźniaczki przeżywały horror
Pixabay.com Counselling
Monika Majko - 9 Stycznia 2021

Mówił, że tylko „klepnął” 5-letnie bliźniaczki. Jedna z nich o mało nie straciła życia, przeżywały horror przez 10 miesięcy

24-letnia matka bliźniaczek broniła swojego partnera, który nie przyznał się do winy. Jedna z 5-latek trafiła na SOR w stanie zagrożenia życia po tym, jak miał ją pobić 27-letni konkubent kobiety. Mężczyzna właśnie usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.

Bliźniaczki przezywały w domu prawdziwy koszmar. 27-letni Daniel P. miał znęcać się na dziewczynkami, a jedną z nich pobić tak, że w stanie zagrożenia życia trafiła na SOR. Śledczy właśnie zakończyli dochodzenie w tej wstrząsającej sprawie, a mężczyzna i matka dzieci usłyszeli zarzuty.

Bliźniaczki nie mogły liczyć nawet na wsparcie mamy

27-letni Daniel P. z Siemirowic w województwie pomorskim usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała u jednej 5-letnich bliźniaczek oraz spowodowanie lekkich obrażeń ciała u drugiej z nich. Grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności lub nawet dożywocie.

Daniel P. i Klaudia K., którzy pozostawali w związku partnerskim, wspólnie wychowywali troje dzieci kobiety - bliźniaczki i ich starszego brata. W 2019 roku na świat przyszedł syn pary. Wtedy Daniel P. miał zacząć zachowywać się agresywnie wobec bliźniaczek.

– Do eskalacji wydarzeń doszło 22 maja 2020r., kiedy to Daniel P. wielokrotnie uderzając dziewczynki rękoma po całym ciele, u jednej z nich spowodował liczne obrażenia ciała w tym ciężkie i realnie zagrażające jej życiu, w szczególności w postaci wielomiejscowych stłuczeń głowy z krwiakiem w obrębach mózgu oraz obrażenia nerki i wątroby, a u drugiej, lekkie obrażenia ciała w postaci powierzchownych obrażeń i stłuczeń głowy – poinformował prokurator Paweł Wnuk.

TVN pilnie ostrzega, większość Polski objęta żółtymi alertami. Zacznie się już dzisiaj wieczoremTVN pilnie ostrzega, większość Polski objęta żółtymi alertami. Zacznie się już dzisiaj wieczoremCzytaj dalej

Prokurator przekazał, że według ustaleń śledczych, dziewczynkę przed śmiercią uratowało szybkie przetransportowanie na SOR lęborskiego szpitala, a następnie poddanie ratującemu życie leczeniu w jednej z gdańskich placówek medycznych.

– Z uzyskanej w sprawie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, iż powstałe u poważniej zranionej dziewczynki obrażenia ciała groziły jej kalectwem oraz naraziły ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – podał prok. Wnuk. To na tę opinię prokuratura czekała z zamknięciem śledztwa.

24-letnia Klaudia K., miała nie reagować na agresję, kierowaną wobec jej córek przez partnera. Podczas przesłuchania w sprawie, 24-latka stwierdziła, że nigdy nie była świadkiem przemocy fizycznej, stosowanej przez 27-larka wobec bliźniaczek. Z kolei Daniel P. tłumaczył, że tylko „klepnął” dziewczynki w nerwowej reakcji, spowodowanej ich zachowaniem.

Para została zatrzymana, jednak na wniosek prokuratury 24-latka opuściła tymczasowy areszt. Matka dzieci odpowie jednak za pomocnictwo w znęcaniu się nad bliźniaczkami, za co grozi jej do 8 lat więzienia.

– Z uwagi na to, iż Klaudia K. ponownie była w ciąży, stosowane wobec niej tymczasowe aresztowanie zostało uchylone – przekazał w piątek prokurator Paweł Wnuk.

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Krystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć w jakich pławi się luksusachKrystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć w jakich pławi się luksusachCzytaj dalej

Źródło: Polsat News

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News