Biedronka zatrzęsie się w posadach. Tym razem klienci nie będą potrzebni

Biedronka zatrzęsie się w posadach. Tym razem klienci nie będą potrzebni

Klienci sieci Biedronka czy Lidl słyną z wywoływania istnych bitew o markowe produkty w niskich cenach, które co jakiś czas oferują owe dyskonty. Tym razem do walki staną jednak pracownicy tych sieci.

Bój nie będzie toczył się o stylowe buty czy torebki, ale o lepszy komfort pracy. O zbiorowym proteście, który zaplanowany jest na drugiego maja, poinformowały związki zawodowe Biedronki. Dołączyć do niego mają jednak również pracownicy innych siedzi handlowych. Podobno władze sklepów zaczęły już ich straszyć, że za dołączenie do protestu, który polegać ma na ,,przesadnie skrupulatnym i dokładnym wykonywaniu powierzonych obowiązków przez pracowników i przestrzeganiu obowiązujących w danym sklepie procedur". - Przede wszystkim pracownicy mają dosyć złej atmosfery w pracy oraz nacisków ze strony menedżerów. Chcą również, aby zwiększyło się zatrudnienie i tym samym zostali odciążeni od nadmiaru obowiązków - uzasadniają decyzję o wszczęciu protestu jego organizatorzy. W odpowiedzi władze Biedronki poinformowały, że w ciągu ostatniego roku powiększyli oni płace aż trzykrotnie w związku, z czym nie widzą powodu do strajku. Podobno pojawiły się naciski na pracowników, by Ci zrezygnowali ze swoich zamiarów. Wszystko wskazuje jednak na to, że pracownicy nie wycofają się ze swoich planów i drugiego maja postawią się swoim pracodawcom.

Następny artykuł