Zakaz ewakuacji w Biedronce? Kontrowersyjna i niebezpieczna decyzja kierowników placówek

Zakaz ewakuacji w Biedronce? Kontrowersyjna i niebezpieczna decyzja kierowników placówek Źródło: Wikipedia

Biedronka to popularna sieciówka, do której codzienne przychodzą tysiące klientów. Bezpieczeństwo osób w tak zatłoczonych miejscach powinno być zawsze najważniejsze. Teraz jednak może okazać się, że decyzja, jaką podjęli niektórzy kierownicy sklepów może poważnie zagrażać życiu i zdrowiu klientów. Biedronki mają wprowadzić zakaz ewakuacji.

Biedronka od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem klientów. Atrakcyjne ceny i interesujące promocje często przyciągają tłumy ludzi. Ich bezpieczeństwo zawsze powinno być najważniejsze dla kierowników sklepów. Podjęto jednak decyzję, która wydaje się być bardzo kontrowersyjna. Popularna siec dyskontowa ma dostać zakaz ewakuacji.

Biedronka zagrożona bombami?

Zakaz ewakuacji został wprowadzony po wielu fałszywych zawiadomieniach o podłożeniu bomby. Ostatnio zawiadomieni zostali kierownicy sklepów w Gdańsku i Tarnowie. To nie są jednak odosobnione przypadki. Już wcześniej w tym roku podobne alarmy pojawiły się także w Katowicach, Nowym Sączu, Tomaszowie Lubelskim i w okolicach Warszawy. Informacje o ładunku wybuchowym skutecznie paraliżowały funkcjonowanie każdej Biedronki na wiele godzin.

Uciążliwe sytuacje doprowadziły do tego, że Biedronka dostała zakaz przeprowadzania ewakuacji. Sklepów nie można ewakuować nawet wtedy, gdy policja zawiadomi o konieczności przeprowadzania akcji.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Komunikat został przesłany sms-em z dopiskiem „taka jest decyzja zarządu”. Do niektórych kierowników placówek dzwoniono z „góry” z poleceniem, że jeśli pojawi się w sklepie policja z nakazem ewakuacji, mają się najpierw skontaktować z kierownikami regionalnymi sieci w sprawie dalszego postępowania - informuje przedstawiciel Solidarności z Gdańska.

Trwają ustalenia, z jakich miejsc i do ilu sklepów zostało wysłane podobne zalecenie. Związkowcy rozważają, jak potraktować budzące wątpliwości zakazy.

Kontrowersyjna decyzja zagraża życiu

Zakaz ewakuacji dyktowany jest dbałością o prawidłowe funkcjonowanie sklepów. Jednak z drugiej strony jest wiele sytuacji, gdy zakaz może mieć bardzo negatywne konsekwencje dla klientów, ale tez personelu.

- Takie zachowanie postrzegamy jako działanie na szkodę pracowników i klientów sklepu. Oczywiście alarmy mogą okazać się fałszywe, tak jak było dotychczas. Nie można zaprzeczyć, że paraliżują prace i wywołują chaos. Pytanie jednak, co w sytuacji, gdy ktoś faktycznie podłoży bombę, czego przecież nie można wykluczyć. Czy nie mamy jednak do czynienia z narażaniem życia i zdrowia pracowników i klientów - dodaje związkowca.

Jeronimo Martins stara się uspokoić klientów. Arkadiusz Mierzwa, kierownik komunikacji Korporacyjnej, podał oficjalne stanowisko firmy.

- Bezpieczeństwo klientów i pracowników sieci Biedronka jest – i zawsze było – naszym priorytetem. Ściśle współpracujemy w tym zakresie z policją i innymi właściwymi służbami. Podkreślamy, że decyzja o ewentualnej ewakuacji jest zawsze podejmowana lokalnie na podstawie oceny ryzyka i rekomendacji policji dotyczącej konkretnej sytuacji, a zarząd sieci nie podejmował żadnej decyzji dotyczącej ewakuacji. Wszystkie alarmy, które miały miejsce w ostatnich miesiącach w sklepach kilku różnych sieci handlowych, ale także innych instytucjach, w tym urzędach publicznych, okazały się fałszywe. - oświadczył.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Sprawdziliśmy ile zarabiają aktorzy "Na Wspólnej". Nie możemy wyjść z SZOKU
  2. Małgorzata Kożuchowska ma powód do świętowania. GRATULUJEMY!
  3. Kuzynka premiera Morawieckiego dostała państwową posadę. Kariera jak z bajki
  4. Doda zamierza odejść z show-biznesu. Jej ostatnie słowa zaniepokoiły fanów
  5. Dramat Krzysztofa Jackowskiego. Rodzina jasnowidza jest nękana

 

Następny artykuł