Ogromne zagrożenie w Biedronce. Przez przypadek policjanci wszystko odkryli

Ogromne zagrożenie w Biedronce. Przez przypadek policjanci wszystko odkryli

Biedronka w Świebodzinie była miejscem niecodziennej interwencji policji. Mundurowi zostali wezwani do sklepu z powodu kradzieży, a zupełnie przez przypadek dokonali również odkrycia, które uratowało życie dziesiątek osób. Złodzieja złapano później.

19 stycznia policjanci ze Świebodzina zostali wezwani do kradzieży w jednym z supermarketów sieci Biedronka. Sprawca złodziejstwa wykazał się nietypowym sposobem działania, ponieważ zaledwie 30 minut po pierwszej kradzieży znów pojawił się w sklepie i ukradł jeszcze więcej. Podczas oględzin jeden z policjantów wyszedł tylnymi drzwiami na parking sklepu, by zobaczyć, czy obecny jest tam pojazd złodzieja. Samochodu nie zobaczył, ale wyczuł za to ulatniający się z pobliskiej skrzynki gaz. Na miejsce natychmiast wezwano odpowiednie służby.

- Po otwarciu skrzynki, stwierdzono, że gaz ulatnia się z aluminiowego elementu znajdującego się na rurociągu doprowadzającym gaz do obiektu. Detektor w odległości około metra od skrzynki wskazał 15 proc. DGW. Ratownicy zakręcili zawór doprowadzający gaz do obiektu i oczekiwali na przybycie powiadomionego wcześniej przez policję pogotowia gazowego - przekazał mediom bryg. Dariusz Paczesny ze Straży Pożarnej.

Biedronka w Świebodzinie: wyciek gazu

Każdy wyciek gazu może być bardzo niebezpieczny, a pracownicy i klienci Biedronki mieli wielkie szczęście, że to właśnie do tego konkretnego sklepu wezwano policję. Gdyby nie aspirant Dariusz Sęczkowski i młodszy aspirant Sebastian Banasiak mogłoby dojść do tragedii. - Pogotowie gazowe na miejscu ustaliło, iż awarii uległ reduktor gazu i z niego nastąpił wyciek - dodaje sierżant sztabowy Marcin Ruciński.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ To jednak nie koniec niecodziennej historii. Jeszcze tego samego dnia policjanci, którzy wcześniej interweniowali w Biedronce odnaleźli sprawcę kradzieży i skradziony towar.

Policjanci natrafili na sprawcę na ulicy

Podczas powrotu do jednostki z interwencji w supermarkecie policjanci zauważyli idącego jedną z ulic sprawcę kradzieży. W jego kierunku zmierzał natomiast pojazd zarejestrowany w mieście jego pochodzenia. Zaciekawieni policjanci skontrolowali samochód i odnaleźli w jego wnętrzu skradziony towar, który zwrócono do sklepu sieci
Biedronka. Oprócz tego ustalono, że wspólnik kierował samochodem, należącym do złodzieja. Robił to jednak z ciągle ważnym sądownym zakazem, za co grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Lidl startuje z czymś zupełnie nowym. Dyskont depcze Biedronce po piętach
  2. Sztuczna inteligencja obejdzie zakaz handlu. Już niebawem w Polsce
  3. Jarosław Kaczyński chciał to załatwić po cichu. Szokujące fakty ujrzały światło dzienne
  4. Pola Raksa ukrzyżowana i zgwałcona. Aktorka doświadczyła dramatycznych scen
  5. Michał Szpak POKAZAŁ mieszkanie. Czy jego RODZICE wiedzą jak mieszka?!
  źródło: gazetalubuska.pl Następny artykuł