Wkrótce Biedronki w całej Polsce zostaną zamknięte?! Powód szokuje

Wkrótce Biedronki w całej Polsce zostaną zamknięte?! Powód szokuje

Biedronka jest największym prywatnym pracodawcą w Polsce. Należąca do Jeronimo Martins marka przeżywa obecnie wewnętrzny kryzys, spowodowany niezadowoleniem pracowników. Już niedługo sklepy w całej Polsce mogą zostać zamknięte, a powód takiego scenariusza szokuje.

Biedronka nie tylko zatrudnia najwięcej osób w Polsce, ale dodatkowo jest najpopularniejszym w naszym kraju miejscem robienia codziennych zakupów. Od wielu lat w mediach pojawiają się jednak świadectwa zatrudnionych o złych warunkach pracy i pozostawiającym wiele do życzenia traktowaniu. W sierpniu tamtego roku z powodu rosnącego niezadowolenia pracowników sklepu przedstawiciele jego struktur "Solidarności" postanowili o wejściu z firmą w spór zbiorowy, poprzez który chcą osiągnąć swoje cele, czyli poprawę warunków pracy i wynagrodzeń. Z tego powodu już niedługo Biedronki w całej Polsce mogą zostać zamknięte.

Stawką w rozmowach między związkowcami a Jeronimo Martins jest ogólnokrajowy strajk. Referendum pracownicze dotyczące ewentualnego zarzucenia pracy trwa i obejmie wszystkich zatrudnionych czyli kilkadziesiąt tysięcy osób.

Biedronka zostanie tymczasowo zamknięta?

Od kilku miesięcy w placówkach Biedronki trwają przygotowania do ogólnopolskiego referendum wśród pracowników. Zgodnie z przepisami, by ewentualny strajk był legalny musi wziąć w nim udział przynajmniej połowa zatrudnionych, czyli około 33 tys. osób. Tylko w takiej sytuacji głosowanie będzie ważne, a stawka jest naprawdę poważna. Strajk w najważniejszym supermarkecie i w konsekwencji jego tymczasowe zamknięcie może być dla niego katastrofą.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM Zdająca sobie z tego sprawę dyrekcja, jeszcze przed nowym rokiem poszła na ustępstwa i przeprowadziła zmiany premiowania tak, by zasady były bardziej przejrzyste i by więcej osób mogło otrzymać dodatkowe wynagrodzenie.

Postulaty "Solidarności"

Dziś w Polsce jest więcej Biedronek niż gmin i pracuje w nich około 65 tys. zatrudnionych. Przedstawiciele związków zawodowych domagają się od Jeronimo Matrins Polska spełnienia kilku postulatów i w przypadku braku porozumienia zagrozili strajkiem. "Solidarność" domaga się poprawy warunków pracy. Chodzi o zmniejszenie liczby zadań przydzielanych jednej osobie i w związku z tym utworzenie stanowiska magazyniera. Żądają również zakupu dodatkowego sprzętu do obsługi zaplecza i lepszego klimatyzowania sklepów. Związkowcy pragną również, by doszło do zawarcia zasad premiowania w regulaminie wynagrodzeń i ustalenia zasad rozliczania delegacji. Na te "pieniężne" postulaty JMP już częściowo przystało. Pracownicy sklepu chcą także, aby regulamin pracy został ustalony wspólnym wysiłkiem pracowników i pracodawcy, a nie jak do te pory tylko przez firmę. Innym ważnym postulatem jest skrócenie czasu pracy w dni poprzedzające dni wolne. Oprócz tego Jeronimo Martins Zostało wezwane do podpisania porozumienia o zasadach działania związków zawodowych w firmie oraz do wyrównania pensji pracowników we wszystkich sklepach w Polsce. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Ile zarabia kasjer w Lidlu i Biedronce? Ich zarobki urywają głowy!
  2. Gdzie pracował Jarosław Kaczyński? Sekrety prezesa PiS ujawnione
  3. Kontrowersyjny pomysł PiS: Kościół będzie miał wyłączność na handel ziemią
  4. Edytę i Czarka Pazurów dzieli 26 lat! Kim jest żona słynnego aktora?
  5. Ilona Felicjańska oskarża byłego męża o swoje uzależnienie! „Przemoc psychiczna i…”
źródło: fakt.pl Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News