Już niedługo Biedronki przestaną działać? Sprawa postawiona na ostrzu noża

Już niedługo Biedronki przestaną działać? Sprawa postawiona na ostrzu noża Źródło: Fot. Wikipedia

Biedronka dorobiła się swojej marki i zatrudnia coraz więcej osób w Polsce. Niedługo jednak sytuacja może ulec drastycznej zmianie, bowiem rozpoczął się kryzys, który może poskutkować rewolucją w zakresie działania popularnej sieci.

Biedronka jest jednym z ulubionych sklepów Polaków. Decydują się oni na zakupy w tym właśnie miejscu z powodu wyjątkowo przystępnych cen produktów codziennego użytku, choć sami pracownicy zaczęli dostrzegać pewne zmiany, jeśli chodzi o warunki pracy. Sytuacja jest rozwojowa i jeśli w najbliższym czasie nic nie ulegnie zmianie, to w przyszłości może dojść do prawdziwego trzęsienia ziemi na polskim rynku. W sprawę zaangażowana jest Solidarność, która postanowiła włączyć się do walki o lepsze prawa dla pracujących w sklepach sieci. Warto wspomnieć, że akcja dotyczy wyłącznie lokali handlowych działających na Pomorzu.

Biedronka – pracownicy nie wykluczają strajku

Zakończyły się już negocjacje z Jeronimo Martins Polska, spółką zarządzającą marką. Niestety strony nie doszły do porozumienia, co może skończyć się dla firmy fatalnie. Dlaczego? Solidarność nie wyklucza, że wobec panującego patu w rozmowach ze spółką może dojść do wielkiego protestu, który zablokuje pracę sklepów na północy kraju. Głównym postulatem jest zwiększenie liczby miejsc pracy tak, by odciążyć obecnie zatrudnionych. Ich zdaniem, na obecnych warunkach nie są oni w stanie wykonywać pracy, która przeznaczona jest dla większej liczby osób. Jak twierdzi Dziennik Bałtycki, pracownicy chcą również zapewnienia sklepom ochrony w godzinach wieczornych, a także skrócenia czasu pracy do 21.00 w dni poprzedzające niedziele bez handlu.

Biedronka przestanie funkcjonować?

Trwa zbieranie podpisów w tej sprawie, co niektórzy nazywają pewnego rodzaju referendum. Na listę protestujących pracowników dołączyć mogą obecnie osoby jedynie z największych miast w województwie pomorskim, a zbiórka chętnych do strajku zakończyć się ma dopiero pod koniec kwietnia. Co ważne, do zamknięcia sklepów może dojść jedynie wtedy, gdy zgłosi się więcej niż połowa zatrudnionych. Oznacza to, że czasowe zawieszenie pracy będzie możliwe tylko wtedy, gdy z postulatami zgodzi się ogromna liczba ludzi. Trudno jest przewidzieć szanse na sukces zbiórki.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Równie mało prawdopodobne jest jednak osiągnięcie porozumienia ze spółką, która nie widzi w tym momencie potrzeby spełnienia próśb, które kierują do niej pracownicy. W tej sytuacji Jeronimo Martins Polska zdecydowało się na ogłoszenie swoich zamiarów wobec planów strajkujących. Firma twierdzi, że jest gotowa wznowić negocjacje i raz jeszcze wysłuchać wszystkich postulatów, podkreślając, że w niedalekiej przeszłości zdarzało jej się nagradzać pracowników za dobrze wykonaną pracę lub spełniać ich wcześniejsze prośby. Spółka zarządzająca Biedronką nie odniosła się natomiast do planów rozpisania referendum, które ma zadecydować o strajku.



  1. Kim jest obecny mąż Marty Kaczyńskiej? Jest BAJECZNIE bogaty!
  2. To najwyższa kobieta w polskim show-biznesie! Trudno uwierzyć, że jest tak WYSOKA!
  3. Wspaniała wiadomość. Właściciel Biedronki otworzy sklep internetowy
  4. Możesz otrzymać wiadomość z ofertą Biedronki. Pod żadnym pozorem jej nie akceptuj, stracisz fortunę
  5. Ostre starcie Biedronki z Lidlem. Trwa walka o klientów
  6. HGA Media - duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  źródło: Wiadomości Handlowe
Następny artykuł