Biedronka uchodzi za jeden z popularniejszych sklepów. Kupujemy w nim nie tylko „spożywkę”, ale kosmetyki, sprzęty AGD. Młode mamy wstępują do dyskontu po zakupy dla nowonarodzonych pociech, np. pieluchy. Jakież było zaskoczenie, gdy jedna z nich po otwarciu zakupionej paczki natknęła się na… robaka.

Biedronka jest dla milionów Polaków głównym miejscem zakupów. Marka jest powszechnie dostępna, a cenami i promocjami często bije na łeb drobną, osiedlową konkurencję.

Jak na tak dużą markę i jej zdarzają się błędy. Wadliwe egzemplarze, które trafiły do dystrybucji mogą po zakupie przełożyć się na nasze zdrowie.

W sieci pojawiła się historia zakupów jednej z młodych mam. Postanowiła wybrać się do dyskontu po zakup pieluch. Po powrocie do domu i otwarciu produktu nie mogła ukryć zażenowania. W pieluszce pełzał żywy, obleśny robal.

Biedronka i niemiłe zaskoczenie w pieluszkach

– Mamuśki, sprawdzajcie każdą pieluszkę przed założeniem bobasowi. Takie oto „żyjątko” znajdowało się w kokonie w pieluchach Dada. Sprawa oczywiście zgłoszona do Centrali, chociaż mam wrażenie, że bardzo się tym nie przejęli… Nawet nie chcę myśleć, co by było, gdybym nie zauważyła… – przytacza wypowiedź i screen rozmowy z Facebooka portal mamadu.pl.

biedronka pieluchy robak
facebook.com

Klientka, która zakupiła „bublowate” pieluchy wstawiła też zdjęcie. Z początku trudno było się połapać, czy to rzeczywista sytuacja, czy prowokacja.

Mamadu.pl zdecydowała się na dziennikarską interwencję. W odpowiedzi na pytania portalu rzeczniczka Jeronimo Martins wyjaśniła, że paczka pieluch z robakiem została sprzedana w Biedronce. Klientka, która wniosła reklamację otrzymała zwrot gotówki za produkt po trzech dniach. W sprawie pozostał jednak duży, by nie powiedzieć, olbrzymi niesmak.

Okazuje się jednak, że winę nie ponosi jednak Biedronka.

Sieć wyjaśnia sprawę. Robak pojawił się wcześniej?

Firma zleciła konsultacje entomologiczne mające wyjaśnić jakim cudem w pieluchach znalazł się żywy robak. Wskazują one, że do zanieczyszczenie doszło poza popularnym dyskontem, czyli na etapie produkcji.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Najbardziej gorszące sceny z Biedronki, Lidla i innych polskich sklepów

– Na podstawie jego opinii możemy wnioskować, że do zanieczyszczenia pieluch mogło dojść poza naszym sklepem. W sklepie, w którym zakupiono pieluchy, nie odnotowaliśmy innych reklamacji tego typu, co również świadczy o tym, że to zgłoszenie jest przypadkiem indywidualnym – czytamy w stanowisku dyskontu.

Z badań wynika, że gąsienica żerowała i rozwijała się w produkcie, którym leżał w sklepie blisko pieluszek. „Po osiągnięciu stadium L6 opuściła ten produkt i znalazła dogodną kryjówkę w pieluszce” – czytamy w mamadu.pl

To wskazuje, że nie można pochopnie wskazywać sklepu jak winnego tej sytuacji. Młode mamy muszą jednak być czujne, nawet w tak, zdawałoby się, oczywistej sytuacji.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi


ZOBACZ TAKŻE:

  1. Biedronka, Lidl, Auchan czy Kaufland? Ujawniamy, gdzie zrobicie najtańsze zakupy
  2. Wyznanie nauczyciela: „Przychodzę na lekcje pijany. Nikt mnie nie złapał”
  3. Szczeniak wlekł tylne łapki za sobą. To był ostatni moment na jego ratunek
  4. Produkt z Biedronki zmorą rodziców! „To nieodpowiednie dla dzieci”

Nabici w butelkę? Tak można się rozczarować, kupując w sieci

Zobacz również