Szokujący pomysł dyskontu. Biedronka naprawdę robi to swoim pracownikom

Szokujący pomysł dyskontu. Biedronka naprawdę robi to swoim pracownikom Źródło: fot. Wikimedia Commons/Hasznalt

To zupełnie zaskakująca informacja. Szefowie popularnej sieci sklepów Biedronka próbują wprowadzić w życie szokujący projekt. Pracownicy nie są tym zadowoleni i zapowiadają walkę.

Spełniają się słowa wicemarszałek Sejmu Beaty Mazurek, która stwierdziła, że ograniczenie handlu jeszcze nie weszło w życie, a handlowcy już próbują je obejść. Na szokujący pomysł wpadli szefowie polskiego oddziału portugalskiej sieci dyskontów. ZOBACZ TAKŻE: To nie żart! Będziecie musieli PŁACIĆ za wejście do sklepów Biedronka

Biedronka przechodzi samą siebie

Zakaz handlu w co drugą niedzielę w miesiącu wejdzie w życie od początku marca. Jednak już teraz właściciele wielu sieci sklepów szukają metody na obejście przepisów. W niektórych sklepach celowo wydłużono czas pracy aż do północy w sobotę. Biedronka ma inny pomysł. W polskich sklepach portugalskiej sieci dzień pracy w poniedziałek po wolnej niedzieli ma zaczynać się... już 15 minut po północy. Na to nie zgadzają się związkowcy należący do "Solidarności". - Nie umiemy sobie tego wyobrazić - jak można zaczynać pracę kwadrans po północy w niedziele czy po dniu świątecznym? - mówi Piotr Adamczak, przewodniczący zakładowej "S". ZOBACZ TAKŻE: To już pewne. Wiemy jak Biedronka obejdzie zakaz handlu w niedzielę Jak się okazuje zaproponowany system już wchodzi w życie. Według informacji, podawanych przez przewodniczącego lokalnej Solidarności, w niektórych sklepach już wprowadzono takie zmiany.

Pracownicy przechodzą do kontrataku

Adamczak podkreśla, że "nastroje wśród kadry nie są dobre". W wielu miejscach nie ma możliwości dojechania do pracy w środku nocy. Zwłaszcza że część pracowników jest przenoszona między sklepami i pracują w miejscach znacznie oddalonych od domu. Pracownicy nie zamierzają się jednak łatwo poddać. Przez Solidarność funkcjonującą w sieci dyskontów chcą zaproponować zmiany we wchodzącej niebawem w życie ustawie ograniczającej handel w niedzielę. - Za pracę w niedziele i święta uważa się pracę od godziny 24 w sobotę do godziny 5 rano w poniedziałek oraz od godziny 24 w dniu poprzedzającym święto i 5 rano w dniu po święcie - miałby brzmieć dodatkowy zapis w ustawie. ZOBACZ TAKŻE: Biedronka wyrolowała PiS! Przez zakaz handlu pracowników czeka DRAMAT W ten sposób pracownicy chcą sobie zapewnić, że po wolnym dniu świątecznym, spędzonym z rodziną, będą mieli możliwość chociaż trochę się przespać i odpocząć. Ponadto dzięki takiemu rozwiązaniu jest szansa skorzystać ze środków transportu publicznego, by dojechać do pracy. Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News