Biedronkę rozsadza ogromny konflikt. Tysiące pracowników ma już dość

Biedronkę rozsadza ogromny konflikt. Tysiące pracowników ma już dość Źródło: Fot. Wikimedia.org

Biedronka wchodzi właśnie w jeden z najtrudniejszych okresów w swojej historii. Konflikt między zatrudnionymi a szefostwem spółki przybiera na sile, a jedną z opcji jego rozwiązania jest strajk. Pracodawcy i pracownicy próbują jednak dojść do porozumienia także innymi sposobami.

Biedronka przez 23 lata funkcjonowania na polskim rynku dynamicznie się rozwija. Lider pod względem popularności w naszym kraju zmaga się także z problemami, głównie wewnętrznymi. Niejednokrotnie pojawiały się medialne publikacje demaskujące warunki pracy w niektórych sklepach i uderzające w wizerunek firmy. Należąca do portugalskiego konsorcjum sieć zmienia się jednak z roku na rok i ze sklepu o niskim standardzie i słabej jakości produktami stał się naprawdę dobrze zaopatrzonym przedsiębiorstwem.

Zatrudnione w Biedronce osoby walczą teraz o zmianę warunków pracy i przyznawania premii i Jeronimo Martins Polska nieoficjalnie idzie im w tej kwestii na rękę. Wciąż jednak możliwy jest strajk i to ogólnopolski.

Biedronka rozerwana potężnym konfliktem

Od sierpnia między Jeronimo Martins Polska a "Solidarnością" Biedronki trwa spór zbiorowy. Co ciekawe wśród żądań, które składają przedstawiciele związku, brak jest podwyżek. Zatrudnieni domagają się zmian w zasadach rozliczania delegacji, utworzenia regulaminu wynagrodzeń, w którym kryteria premiowania byłyby transparentne i ustalenia trzech rodzajów premii: regulaminowej, uznaniowej oraz od braku absencji. Powstały też inne, niezwiązanie z zarobkami postulaty. Związkowcy domagają się zatrudnienia więcej kasjerów, utworzenia odrębnego stanowiska magazyniera, wyposażenia sklepów w dodatkowe wózki widłowe oraz klimatyzację, ograniczenia zapasów towarów, stałej ochrony w sklepach w godzinach wieczornych, a także skrócenia czasu pracy w dni poprzedzające dni wolne od handlu.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ "Solidarność" w celu jak najlepszego rozeznania się w nastrojach wśród pracowników rozpoczęła właśnie referendum, w którym udział wziąć będą mogli wszyscy pracownicy sieci, czyli 65 tys. osób. Przedmiotem głosowania będzie rozpoczęcie strajku w sytuacji niespełnienia postulatów przez JMP. Głosowanie potrwa do kwietnia i aby było ważne, udział w nim musi wziąć przynajmniej połowa zatrudnionych osób. By decyzja o ewentualnym strajku była wiążąca, opowiedzieć się za nim musi przynajmniej połowa głosujących.

Firma spełnia niektóre postulaty

Jak donoszą związkowcy, Jeronimo Martins zaczęło przychylać się do niektórych postulatów, ale robi to nieoficjalnie, by nie wyjść na stronę przegraną w sporze zbiorowym. Zmieniono już np. zasady premiowania kasjerów. Na wschodzie i południu kraju ma już dochodzić także do skracania godzin pracy. - Zmieniono zasady premiowania kasjerów. Nagroda za dobre wyniki będzie wypłacana co miesiąc, a nie jak dotąd raz na kwartał. Poza tym pracownicy otrzymają premie za brak nieplanowanych nieobecności mimo sporadycznie branych zwolnień. Do końca listopada wymagana była 100-proc. frekwencja - mówi Piotr Adamczak szef "Solidarności" Biedronki. JMP zapowiedziało również, że od przyszłego roku firma wprowadzi nowy system wynagrodzeń. - Poza tym, że premia będzie wypłacana co miesiąc, zmienią się też kryteria jej naliczania w taki sposób, by było łatwiej ją otrzymać. Decyzję o przyznaniu tej uznaniowej w znacznym stopniu uzależnimy od budowania pozytywnego doświadczenia zakupowego naszych klientów - powiedział Tomasz Dejtrowski, dyrektor ds. wynagrodzeń i świadczeń w Jeronimo Martins Polska.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Biedronka i Lidl dają ostatnią szansę! Zaczęło się odliczanie
  2. Rossmann powinien to nagłaśniać! Kosmetyki niebezpieczne dla dzieci w sprzedaży
  3. Genialne przeceny w H&M i Zara! Po sylwestrze ludzie będą szturmować sklepy
  4. Dorota Szelągowska z partnerem. Fani osłupieli widząc kim on jest
  5. Beata Tyszkiewicz: Ile ma lat? Wiek gwiazdy robi wrażenie
źródło: praca.interia.pl Następny artykuł