Losy Biedronki wiszą na włosku. Solidarność ma dość

Losy Biedronki wiszą na włosku. Solidarność ma dość Źródło: wikimedia commons

Biedronka ma kłopoty? Ciąg dalszy problemów popularnej sieci sklepów. Związki zawodowe nie chcą odpuścić portugalskiemu koncernowi. Padają poważne deklaracje i zarzuty. 

Biedronka zaledwie kilka dni temu zrealizowała obietnicę wypłaty jednorazowych premii uznaniowych dla kierowników sklepów oraz ich zastępców. Była to pierwsza taka deklaracja w historii koncernu Jeronimo Martins. Jednak jak się okazuje pieniądze to nie wszystko, a związki zawodowe nie zamierzają pozwolić, by premie dla kierowników zagłuszyły temat warunków pracy wszystkich pracowników. NSSZ "Solidarność" znów rozpoczęli akcję zbierania podpisów w sprawie zorganizowania strajku. Jednak aby do niego doszło, wymagane jest zebranie podpisów co najmniej połowy pracowników sieci.

Biedronka w opałach? Związki zawodowe nie odpuszczają

Niedawno, w kontekście decyzji o przyznaniu premii kierownikom i zastępcom kierowników sklepów sieci Biedronka, będącej własnością portugalskiego koncernu Jeronimo Martins Polska, wybuchło powszechne oburzenie pracowników niższego szczebla. Związane było z tym, że ich zdaniem niesłusznie zostali pominięci przy przyznawaniu premii za wyniki sprzedażowe, gdyż to oni najbardziej przykładają się do realizacji celów. Od pewnego czasu trwały rozmowy z przedstawicielami koncernu. Związki zawodowe zainteresowały się tą sprawą i postanowiły wszcząć bardziej radykalne kroki. Planowano zorganizować referendum w sprawie strajku, które jednak skończyło się fiaskiem. Zdaniem związków zawodowych, właściciele sklepów nie dopełnili swoich obowiązków, uniemożliwiając dostarczenie urn do głosowania na tereny sklepów. W gruncie rzeczy głównym przedmiotem konfliktu nie jest płaca, ale warunki, w jakich pracownicy są zmuszeni pracować. Związkowcy wyjaśniają, że pracownicy sieci sklepów Biedronka są przeciążani obowiązkami, gdyż personel sklepów jest zbyt mały.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Postulaty pracowników

Wśród postulatów wymienia się również zmiany zasad magazynowania, zapewnienie ochrony w godzinach wieczornych. Mowa także o ograniczeniu otwarcia sklepów do godziny 21:00 w dni poprzedzające niedziele bez handlu i święta. Na chwile obecną spór ten zakończył się sporządzeniem protokołu rozbieżności. Jednak związkowcy wyjaśniają, że trwające przez pewien czas mediacje zostały zerwane właśnie z inicjatywy spółki Jeronimo Martins Polska. Ich zdaniem zaprzecza to stanowisku, które oficjalnie ta ogłosiła, że jakoby jest otwarta na dialog i mediacje. Spółka również zwraca uwagę, że sama z siebie podejmowała próby zrehabilitowania pewnych niedogodności pracownikom, między innymi przez wprowadzenie nowego systemu naliczania premii oraz zmiana zasad przyznawania bonusu frekwencyjnego. Zbiórka podpisów trwa w chwili obecnej w placówkach ulokowanych na Pomorzu. Jeśli zapadnie decyzja pozytywna, to będzie trzeba liczyć się z niemożnością robienia zakupów w niektórych placówkach ze względu na strajk. ZOBACZ TAKŻE
  1. Fani dostaną ATAKU SERCA! Omenaa Mensah to RODZINA najważniejszej osoby w kraju
  2. Ujawniono, jak i gdzie mieszka NAJPIĘKNIEJSZA W HISTORII polska aktorka. Pospadacie z krzeseł
  3. Rydzyk nie dostanie ani grosza emerytury! Zaskakujące fakty
  4. Syn Zenka Martyniuka będzie chciał unieważnić małżeństwo
  5. Jackowski przepowiedział przyszłość Roberta Biedronia. Ma bardzo złe wieści
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  Źródło: wiadomościhandlowe Następny artykuł