Biedronka
youtube.com/bankier.pl
Mateusz Wysokiński - 17 Kwietnia 2019

Poszła do Biedronki, trafiła na zwolnienie i rehabilitację. "Prosiłam, ale obsługa nie wezwała pogotowia"

Biedronka będzie miała się z czego tłumaczyć. Jedna z klientek popularnego dyskontu całkowicie niespodziewanie uszkodziła ciało w trakcie zakupów. Najbardziej bulwersująca jest jednak obsługa sklepu, która kategorycznie odmówiła pomocy poszkodowanej.

Biedronka zaliczyła poważną wtopę. Jedna z klientek dyskontu, która przyszła do sklepu zrobić zakupy została przygnieciona przez wielkie drzwi, które znajdowały się w jednej z lodówek. Bulwersująca postawa pracowników sklepu, którzy nie chcieli jej pomóc z ranną nogą, jest skandaliczna. Kobieta liczy na to, że dostanie przeprosiny i odpowiednie odszkodowanie.

Biedronka powinna się wstydzić. Pracownicy nie pomogli klientce

Do opisywanego wydarzenia doszło w Gdyni w 2017 roku. Mieszkanka Trójmiasta, pani Anna przyszła do sklepu, aby zakupić mrożonki. W momencie otwierania lodówki, obluzowane drzwi spadły jej na nogę całkowicie ją miażdżąc. Zapłakana z bólu kobieta wołała o pomoc, lecz pracownicy sieci udawali, że nie widzą całego zajścia.

Meghan Markle dziecko.Dziecko Meghan dało o sobie znać! Są zdjęciaCzytaj dalej

- Kilka osób widziało całą sytuację. Poprosiłam obsługę, by wezwała pogotowie. Spotkało się to z odmową. Pracownik sklepu powiedział, żebym zadzwoniła na infolinię – mówi pani Anna.

Uraz, którego nabawiła się kobieta był naprawdę dramatyczny. Krwiak, uraz stopy i kolana zmusiły ją do wzięcia urlopu zdrowotnego. Z racji tego, że klientka sieci jest osobą z samozatrudnieniem, to wypadek kosztował ją pozbawienie pensji, jak tez musiała podjąć rehabilitację na własną kieszeń.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Elżbieta JaworowiczIle lat ma Elżbieta Jaworowicz? Reporterka szokuje wyglądem w tym wiekuCzytaj dalej

Klientka nie mogła liczyć nawet na przeprosiny

Nie dość, że pokrzywdzona spotkała się z dużą obojętnością ze strony osób zatrudnionych w gdyńskim dyskoncie, to nie usłyszała nawet słów przeprosin od sklepu, który zdaje się unikać podejmowania tego tematu.

– Przez cały ten okres nie usłyszałam ze strony Jeronimo Martins Polska wyjaśnienia, jak doszło do zdarzenia. Nikt też mnie nie przeprosił. - mówi pokrzywdzona.

Sklep, po interwencji mediów w sprawie wypadku Pani Anny zdecydował się na krótkie oświadczenie, w którym wyraził żal spowodowany zaistniałą sytuacją.

- Jest nam bardzo przykro, że na terenie naszego sklepu doszło do tego zdarzenia oraz że klientka mogła odczuć kontakt ze strony naszych pracowników jako niewystarczający – czytamy w oświadczeniu Jeronimo Martins Polska.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przygotujcie chusteczki! Pies podszedł do kocicy i jej kociąt. To, co stało się po chwili, rozłoży was na łopatki!
  2. To była wielka TRAUMA Marty Kaczyńskiej. Tak obrzydliwego żartu się nie spodziewała
  3. Paździoch z Kiepskich w lateksowym stroju i z pejczem domaga się współżycia. Szalone sceny w serialu [ZDJĘCIA]
  4. Dziecko Meghan dało o sobie znać! Są zdjęcia
  5. Dramat Małgorzaty Rozenek. Nie wie, co zrobić ze święconką

magda gessler9 zdjęcie powoduje wytrzeszcz oczu. Tak NAPRAWDĘ Gessler wygląda bez makijażu i doczepówCzytaj dalej

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News