Biedronka wpadła w ogromne tarapaty. Przesłuchano świadków, sieci grozi ogromna kara

Biedronka wpadła w ogromne tarapaty. Przesłuchano świadków, sieci grozi ogromna kara Źródło: Commons Wikimedia/ Mateusz Giełczyński

Biedronka została sprawdzona przez UKOiK. Największej sieci handlowej w Polsce grozi teraz surowa kara. Właściciele dyskontu czekają na decyzję urzędu.

Biedronka znalazła się pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Popularny dyskont może mieć teraz niemałe problemy. Jeżeli analiza zebranych materiałów wykaże nieprawidłowe działania właścicielowi sklepów, wówczas UOKiK może nałożyć sporą karę finansową, sięgającą kilku procent rocznego obrotu firmy.

Biedronka czeka na decyzję. Może stracić duże sumy

UOKiK wszczął wobec Biedronki postępowanie wyjaśniające. Szczegóły są na razie nieznane, ale z informacji podanych przez Urząd wynika, że celem kontroli jest sprawdzenie, czy sieć wykorzystuje swoją rynkową pozycję wobec polskich dostawców. O tym, że skontrolowano właściciela sieci popularnych dyskontów, UOKiK poinformował na Twitterze.

Postępowanie kontrolne zostało wszczęte na podstawie ustawy o zwalczaniu przewagi kontraktowej. Chodzi o to, by duże sieci handlowe - a do nich należy niewątpliwie Biedronka 0 nie wykorzystywały słabszych dostawców. Jak podaje portal Rzeczpospolita, wcześniej przeprowadzano analizy traktowania rolników przez producentów żywności. Kontrola Jeronimo Martins jest pierwszym działaniem wobec sieci handlowej. Właściciel dyskontu czeka teraz na wynik analizy zebranych materiałów.

Decyzja UOKiK może zaboleć

Na Twitterze opublikowano także komentarz prezesa UOKiK, Marka Niechciała.

- W trakcie kontroli w Jeronimo Martins Polska sprawdzaliśmy relacje spółki z krajowymi dostawcami, głównie owoców i warzyw, a także sprawy związane z markami własnymi. Zebraliśmy dokumenty, przesłuchaliśmy świadków. Analizujemy zgromadzony materiał - czytamy we wpisie opublikowanym na oficjalnym profilu UOKiK.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Jak podaje "Rzeczpospolita", podobne postępowanie jest wszczynane przez prezesa z urzędu. Nie jest wymagane zewnętrzne zgłoszenie. Trwa ono 5 miesięcy i może być poprzedzone postępowaniem wyjaśniającym. Jeżeli decyzja dla Jeronimo Martins będzie niekorzystna, prezes ma prawo nałożyć na spółkę karę finansową. Ta wynosi do 3 procent obrotu osiągniętego w roku poprzedzającym karę. "Rzeczpospolita" wylicza, że w przypadku Biedronki kara może wynieść nawet 1,5 mld złotych.

UOKiK nie podał informacji, kiedy będą znane wyniki kontroli. Komunikat wywołał niemałe zainteresowanie. Nie wiadomo też, czy tylko Jeronimo Martins zostało skontrolowane, czy czeka to także inne duże sieci handlowe.

  1. Aktor "Młodych Wilków" zakatował swoją matkę NA ŚMIERĆ. Po 2 latach wyszedł na wolność, historia jest przerażająca
  2. Wiemy, kim naprawdę jest mąż Julii Pitery. Spadniecie z krzeseł, gdy poznacie PRAWDĘ!
  3. Biedronka odpala sezonową wyprzedaż. Ponad 1200 produktów za grosze, oszalejecie
  4. TVN przekazał niepokojące informacje. 150 tys. rosyjskich żołnierzy w gotowości bojowej
  5. Dowbor wyremontowała dom dzieci alkoholika. Po emisji programu ojciec CHCE DO NICH WRÓCIĆ
  6. Były mąż Marty Kaczyńskiej wywleka rodzinne brudy. Powiedział o patologii, zdębiejecie

Źródło: Rzeczpospolita

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu