Pracownica Biedronki błagała klientów o ściągnięcie maseczki. Powód powoduje, że łzy same lecą

Pracownica Biedronki błagała klientów o ściągnięcie maseczki. Powód powoduje, że łzy same lecą Źródło: Kasia Zaremba/East News

Pracownika sklepu Biedronka wręcz błagała klientów o ściągnięcie maseczki. Było to konieczne, nie mogła postąpić inaczej. Kupujący obawiali się tak odważnego kroku, głównie dlatego, że przecież za takie coś grozi mandat. Powód był jednak bardzo ważny.

Biedronka, podobnie jak inne sklepy, rygorystycznie przestrzega obostrzeń wydanych przez rząd. Chodzi m.in. o maseczki, jednak jedna z pracownic prosi klientów o ich ściąganie.

Pracownica sklepu Biedronka musi za każdym razem prosić o ściągnięcie maseczki

Pracownica dyskontu codziennie ma kontakt z setkami klientów. Niestety, ostatnie wydarzenia w kraju i na świecie mocno ograniczają jej pracę. Nie została zwolniona, lecz jej problemem jest kompletnie co innego. Ewa Kolano z Biedronki w Rzeszowie jest niesłysząca. Nie sprawia jej to na co dzień problemu, a klienci niesamowicie ją doceniają. Niestety, wszystko zmieniło się po 16 kwietnia, kiedy w życie został wprowadzony nakaz noszenia maseczek lub zakrywania chustami ust i nosa. Być może niedługo dojdzie do tego, że całkowicie się ich pozbędziemy.

- Zazwyczaj czytam z ust. Teraz przeżywam gehennę: klienci są w maskach i kompletnie nie rozumiem, co mówią. Pokazuję im, że jestem niesłysząca i proszę o ściągnięcie maski, abym zrozumiała. Niektórzy są wyrozumiali, a niektórzy nie… - mówi Ewa Kolano w rozmowie z Faktem. Sytuacji jest wiele: klienci chcą o coś dopytać, składają reklamacje, proszą o dodatkowy towar, a 47-latka nie jest w stanie im pomóc. Nie wie, co ktoś do niej mówi i jest wobec dzisiejszych zasad bezradna.

Klienci nie są świadomi, że nie poniosą za to żadnych konsekwencji

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pracownica sklepu postanowiła nagłośnić ten problem, ponieważ wie, że nie tylko ona się z nim boryka. Na razie postanowiła radzić sobie inaczej - za zgodą szefowej zamówiła i nosi na co dzień przypinkę z napisem "Pracownik niesłyszący". Jeśli klient chce zamienić słowo z 47-latką, może bez obaw zdjąć maseczkę. Co więcej, w takim przypadku jest to wręcz wskazane, jednak Polacy o tym nie wiedzą.

Dzisiaj grzeje: 1. Tragiczna śmierć aktora "Na Wspólnej". Porażające informacje przekazał jego przyjaciel

2. Krzyki 35-letniej kobiety słychać było całą noc. Nikt jej nie pomógł, doszło do tragedii

Problemem może być to, że przedstawiciele rządu nie poinformowali publicznie o zezwoleniu na ściąganie maseczki w kontakcie z osobą głuchą lub niedosłyszącą. W rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia z 19 kwietnia oraz z kolejnych takich dokumentów wynika, że klienci nie muszą obawiać się kar za ściągnięcie maski lub chusty, gdy chcą mieć dobry kontakt z pracownikiem z niepełnosprawnością.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Na toczeń może zachorować każdy z nas. Dobrze jest znać jego objawy
  2. Z ostatniej chwili. Gwiazdor aresztowany przez policję. Wyszedł z kwarantanny i pobił kobietę
  3. Rząd w ostatniej chwili zmienił męczący zakaz. Wiele osób odetchnie z ulgą
  4. Oliwia Bieniuk pokazała zniewalające zdjęcie. Siostra Ani Przybylskiej musiała zareagować
  5. Zupa pomidorowa jak u babci. Wiele osób zapomina o jednym kluczowym dla zniewalającego smaku składniku
  6. 72-latka znalazła w Biedronce górę pieniędzy. Były przeznaczone na ponury cel

Źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News