Macie dość drożejącego jedzenia w sklepach? Może być jeszcze droższe, wszystko przez pomysł PiS

Macie dość drożejącego jedzenia w sklepach? Może być jeszcze droższe, wszystko przez pomysł PiS Źródło: Pixabay/reverent

Biedronka, Lidl i inne popularne sieci dyskontów mogą podnieść wkrótce swoje ceny. To skutek nowego podatku, jaki planuje wprowadzić rząd. Choć ceny żywności i tak szaleją, wygląda na to, że to jeszcze nie koniec podwyżek, co z pewnością rozwścieczy wielu Polaków.

Biedronka czy Lidl gromadzą na codziennych zakupach tysiące Polaków. Atutem tych sieci dla większości klientów są atrakcyjne ceny. Jednak wygląda na to, że już wkrótce także popularne dyskonty słynące z promocji mocno podniosą ceny swoich towarów. Wszystkiemu winny nowy podatek, który już jesienią planuje wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość. Wielu Polaków będzie wściekłych, bo już wcześniej mieli dość drożejącego jedzenia. 

Biedronka może podnieść ceny. Wszystko przez nowy podatek

Zależność zawsze jest prosta - gdy pojawiają się dodatkowe pieniądze, zaczyna się ich wydawanie, a to prowadzi do wzrostu cen w sklepach. Inflacja rośnie w Polsce z powodu licznych programów socjalnych, jakie zaoferował Polakom rząd, jednak 500 plus ma wpływ na rosnący koszt codziennych zakupów. W ostatnim czasie jesteśmy świadkami mocnych podwyżek, a to niestety jeszcze nie koniec.

Prawo i Sprawiedliwość planuje wprowadzenie nowych zmian. O tym projekcie mówiło się już od dawna, lecz wcześniej zmianę w przepisach zablokowała Komisja Europejska, a teraz unijny sąd wydał już korzystny dla polskiego rządu wyrok, możemy więc się spodziewać rychłych zmian w prawie. PiS przyzwyczaił nas już, że jeśli chce i potrzebuje, to ustawy wprowadza błyskawicznie i tak też było tym razem. Już od 1 września obowiązywać będzie sklepy podatek od przychodów ze sprzedaży, który boleśnie odczują także konsumenci. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Podatek dla sklepu, a ucierpią klienci

Rząd liczy, że do budżetu państwa wpłynie z nowego podatku ok. 2 mld złotych. Te pieniądze mają być przeznaczone na wypłaty świadczeń socjalnych z tytułu 500 plus. Choć opodatkowane zostaną największe sieci handlowe - według planów od nadwyżki przychodu ze sprzedaży detalicznej ponad kwotę 17 mln zł w ciągu miesiąca - to spodziewać się można, że ostatecznie zapłacą za to kupujący. Trudno nie przypuszczać, że z dodatkowym wydatkiem właściciele sieci poradzą sobie, podnosząc ceny towarów.

Przestrzega przed tym Renata Juszkiewicz, szefowa Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Portal Money.pl cytuje jej wypowiedź, w której tłumaczy, że opodatkowanie odbije się negatywnie na cenach, a tym samym na portfelach konsumentów.

- Żeby zapłacić podatek musi być zysk. To może odbić się na cenach - krótko wyjaśnia Juszkiewicz, po czym dodaje - Liczymy na to, że uda się obronić naszą rację, że podatek stanowi pomoc państwa i jest dyskryminujący dla dużych sieci.

Przedstawiciele branży wciąż liczą na reakcję Komisji Europejskiej.

  1. NIE ŻYJE znana aktorka, miała 47 lat. Osierociła troje małych dzieci
  2. Żony Braci Golec to prawdziwe góralskie piękności. Nie uwierzycie, jak wyglądają ukochane słynnych braci
  3. Dowbor po kilku miesiącach odwiedziła rodzinę, której remontowała dom. Dramatyczny widok, prawie się popłakała
  4. Zbije Was z nóg, gdy poznacie prawdę o córce Korwin-Mikkego. To powala bardziej niż 44 lata młodsza żona polityka
  5. Przez 4 lata myślał, że wychowuje swoje dziecko. Wiemy, co dzieje się teraz z pierwszym mężem Marty Kaczyńskiej
  6. Nikt tego nie wiedział. Przyjaciółka Kotulanki ujawniła jej dramatyczne ostatnie chwile

Źródło: Bezprawnik Money.pl

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu