Prezydent Słupska Robert Biedroń powiedział, co tak naprawdę myśli o premierze Morawieckim. Jest złośliwie i zabójczo celnie.

W piątkowy poranek Biedroń był gościem Jacka Żakowskiego w radiu TOK FM. Dziennikarz zapytał go na samym początku audycji: „Pan jest rozbijaczem, demokratą czy kunktatorem?„.

Pytanie ma wyraźnie związek z działalnością polityka. Biedroń  przed wyborami samorządowymi buduje szeroki front opozycyjny, który ma skutecznie walczyć z PiS-em.

Biedroń zrozumiał, że pytanie Żakowskiego dotyczy idei prawyborów. Nie jest on jej zwolennikiem. Według Biedronia taka praktyka stosowana chociażby we Francji nie sprawdza się. Promuje bowiem populistów i radykałów.

Biedroń podkreślił też, że nie gdyby prawybory miały miejsce to on się ich nie boi.

Ja się nie boję prawyborów. Ale to domena partii takich jak Kukiz’15. Oni mówią róbmy referenda, wprowadzajmy JOW-y, a to doprowadza do tego, że np. w Senacie mamy tylko PiS i PO – stwierdził polityk.

Biedroń jest wyraźnie sceptyczny wobec nowego premiera

Biedroń ma także swoje przemyślenia na temat premiera Morawieckiego. Jacek Żakowski zapytał prezydenta Słupska co sądzi o zmianie sternika rządu i jego wpływu na relacje z przywódcami Zachodu.

Premier Morawiecki rzeczywiście mówi ładnie w języku angielskim. Ale w Brukseli trzeba mówić językiem wartości europejskich, a takiego nie zna ani premier ani nikt z PiS-u. Zmiana na stanowisku prezesa rady ministrów niewiele wniesie, jeśli chodzi o podniesienie wartości demokracji w Polsce- stwierdził Biedroń.

Źródło: tokfm.pl

Jakie wykształcenie ma Morawiecki? Imponujące! Oto 10 interesujących faktów na jego temat

Na co Polacy wydają pieniądze z 500 plus? Fakty zaskakują! [ZDJĘCIA]

Zobacz również