Lewica w szoku. Biedroń twierdzi, że jest narodowcem

Lewica w szoku. Biedroń twierdzi, że jest narodowcem Źródło: fot. wikimedia commons - Zboralski

Występ Roberta Biedronia w programie "Skandaliści" jeszcze długo będzie się odbijał w mediach głośnym echem. Najczęściej omawiana jest oczywiście wypowiedź prezydent Słupska dotycząca homoseksualizmu Jarosława Kaczyńskiego.

Zdaniem Roberta Biedronia wszechwładza Jarosława Kaczyńskiego upodabnia Polskę do krajów takich jak Białoruś.  – Jeżeli wstaje rano facet i mówi: zmieniamy ustawę Szyszki i to jest jego pomysł i nagle rusza cała machina parlamentarna, rządowa, która się przygotowuje do tej zmiany legislacji, no to w jakich państwach takie rzeczy się dzieją? W Korei Północnej, na Białorusi, w Rosji - mówił. Biedroń oskarżył również Kaczyńskiego o tchórzostwo. Zdaniem prezydenta, skoro i tak wszyscy wiedzą, że to prezes PiS trzyma rzeczywistą władzę, to nie powinien chować się za Beatą Szydło. – Niech przejmie ster od pani premier Beaty Szydło i wtedy będzie jedną z najważniejszych osób w państwie. Ale dzisiaj tak naprawdę jest po części tchórzem, bo schował się za plecami Beaty Szydło, prezydenta Andrzeja Dudy, którzy są coraz bardziej marionetkowi, bo steruje nimi z tylnego rzędu i nie bierze żadnej odpowiedzialności. Odwagi panie Jarosławie! – powiedział. Duże emocje wywołała również wypowiedź Roberta Biedronia, który stwierdził, że jest narodowcem.  – Nie wyjadę za granicę, żeby wziąć ślub. Mam swoją godność. Jestem Polakiem, kocham Polskę, jestem patriotą, jestem narodowcem. Śpiewam Rotę, śpiewam polski hymn, noszę polski paszport i dowód osobisty. I chcę ślub wziąć w Polsce. A nie za granicą, jak jakiś tchórz – przyznał.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News