Robert Biedroń w rozmowie z Gazetą.pl podkreśla, że popiera legalizację marihuany i sam od czasu do czasu ją pali.

– Jestem za, sam ją popalałem, za co miałem problemy w Sejmie i chciano mnie odwołać. Prawica się bardzo oburzyła, byłem wiceprzewodniczącym komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Oni uznali, że to nie przystoi wiceprzewodniczącemu – mówi prezydent Słupska.

– Palę marihuanę od czasu do czasu, uwielbiam marihuanę i jej zapach. Nie jestem uzależniony. Nienawidzę alkoholu i innych używek. Słodycze za to lubię. Jestem uzależniony od słodyczy – opowiada Biedroń.

– Marihuana sprawia mi przyjemność. Mam wiele wspólnego w tej kwestii z Witkacym, to też jest towar promujący nasze miasto. Uważam, że także ze względów medycznych, należy zalegalizować marihuanę. To jest jakiś absurd, że w XXI wieku ktoś próbuje decydować o tym co ja mam palić, czego mam nie palić. Sam chciałbym o tym decydować – dodaje.

Robert Biedroń w Gazeta.pl: „Palę marihuanę od czasu do czasu. Uwielbiam jej zapach, marihuana sprawia mi przyjemność”

...

Zobacz również

fot. Newsweek

Zobacz również