Białoruskie władze walcząc z bezrobociem i czarnym rynkiem pracy zdecydowały się wprowadzić „podatek dla darmozjadów”. Będzie on obejmował tylko osoby oficjalnie nigdzie nie pracujące i jednocześnie nie poszukujące żadnej pracy.

Wysokość nowego podatku będzie wynosiła równowartość tysiąca polskich złotych rocznie. W zamyśle białoruskich władz podatek przede wszystkim zmobilizuje bezrobotnych do poszukiwania pracy oraz ujawni tych, którzy pracują na czarno i nie płacą podatków.

Po zapowiedzi wprowadzenia „podatku dla darmozjadów” białoruskie biura pracy przeżyły oblężenie. Do rejestracji jako bezrobotny poszukujący pracy tylko w styczniu zgłosiło się o 80% więcej osób niż rok wcześniej.

Bezrobocie na Białorusi – według oficjalnych danych – wynosi 10%. Spośród pół miliona bezrobotnych tylko 20 tysięcy było zarejestrowanych w urzędach pracy.

źródło: IAR/bankier.pl

loading...

Zobacz również