Białaczka limfatyczna to niezwykle ciężka choroba. Choruje na nią między innymi pani Aleksandra, 45 letnia nauczycielka. Jedynym sposobem na to, aby ulżyć jej w cierpieniu, jest innowacyjny lek. Niestety, pani Aleksandra nie jest w stanie go wykupić, a Ministerstwo Zdrowia nie chce jej pomóc. 

Białaczka limfatyczna u pani Aleksandry rozwija się w zastraszającym tempie. Niedawno osiągnęła już czwarty stopień, czyli ostatni z wszystkich możliwych. Nauczycielka zachorowała nauczycielkę dwa lata temu, wcześniej cierpiała również z powodu zapalenia jelita grubego.

Aby mogła przeżyć, bezwzględnie potrzebny jest jej nowoczesny lek. Niestety, kobiety na niego nie stać, zwłaszcza, że przez problemy zdrowotne musiała zrezygnować ze swojej pracy.

Białaczka limfatyczna? Nie mamy na to pieniędzy

To już kolejny raz, kiedy Ministerstwo Zdrowia rozkłada ręce, gdy potrzebna jest pomoc obywatelom. W lipcu resort miał podpisać dokumenty umożliwiające refundację leku na zanik mięśni. Niestety, tak się jednak nie stało.

W przypadku pani Aleksandry również niemożliwym okazuje się znalezienie potrzebnych środków na ratowanie życia. O jej zdrowie drży jej świeżo upieczony mąż:

– Żona o swojej chorobie opowiedziała mi na początku, jak zaczęliśmy się spotykać. To mnie nie zraziło. Kobietę wybiera się z miłości, nieważne czy jest chora czy nie. Oli mówi się o tym trudno, ale widzę to wszystko. Ludzie wkoło myślą, że Ola fajnie wygląda, nie mogą uwierzyć, że jest po chemioterapii, bo ma włosy. Wiadomość o chorobie to był szok dla każdego z nas. Największy był stres i obawa: co będzie za tydzień, za rok. Najbardziej boję się, że żona umrze. Chcę żeby żyła – smutno wyznaje pan Dariusz.

Horrendalne sumy

Miesięczny koszt leczenia pani Aleksandry wynosi 25 tysięcy złotych, a cała kuracja musiałaby trwać co najmniej kilka lat. To zdecydowanie większa kwota, niż małżeństwo z 6-miesięcznym stażem jest w stanie unieść. Niestety, lekarze nie pozostawiają złudzeń – jest to jedyna droga do przeżycia:

– Wiemy, że lek jest dobrze tolerowany, że jest skuteczny. Chcielibyśmy, żeby te leki były dostępne i żeby pacjenci mogli je otrzymać. Z punktu widzenia lekarskiego powinna ten lek otrzymać, ale my nie możemy tego leku podać, nie mając refundacji, albo niezgodnie z programem lekowym – mówi prof. dr hab. n. med. Grzegorz Helbig, który pracuje na oddziale Hematologii i Transplantacji Szpiku, na Uniwersytecie Medycznym w Śląsku.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Niewyobrażalne cierpienia na szczytach władzy! Problemy zdrowotne światowych przywódców

Pani Aleksandra nie kryje swojej bezsilności. Zarzuca ministerstwu, że te nawet nie przeczytało jej listu z prośbą o pomoc:

– Jeżeli po absurdalnej odpowiedzi, czytam, że minister zdrowia podjął wszelkie kroki niezbędne do wyjaśnienia stanu faktycznego to wiem, że on mojego pisma nie przeczytał – twierdzi chora.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Michalkiewicz o ofierze molestowanej przez księdza: „Żadne ku**y nie są tak wysoko wynagradzane”
  2. Uczestnik kontrowersyjnego programu TVN ujawnia: „Robią show kosztem ludzi!”
  3. Umarł 9 razy i nadal żyje. Najbardziej szokujący przypadek medyczny w historii

Ohyda! Najobrzydliwsze znaleziska w jedzeniu ze sklepów

Zobacz również