Jak to jest ślepo wierzyć nawigacji GPS? Przekonał się o tym jeden z polskich kierowców, który utknął w środku lasu, podczas gdy na zewnątrz szalał kilkunastostopniowy mróz. Na szczęście policji udało się znaleźć zasypany pojazd.

Samochód był unieruchomiony w zaspie śnieżnej w środku lasu. Kierowcą okazał się być mieszkaniec Osieka nad Notecią, który kierował się do miejscowości Radawnica i bezgranicznie uwierzył nawigacji GPS. Ta nie wyprowadziła go w pole, tylko w środek gęstego lasu, gdzie kierowca wpadł w śnieżną pułapkę natury.

– Mężczyzna, kierując się wskazaniami zainstalowanej na smartfonie nawigacji GPS uparcie podążał drogą, która była wytyczana przez urządzenie. Po kilkudziesięciu minutach jazdy mężczyzna, skrupulatnie stosując się do wskazań GPS, wjechał do lasu i podążając leśnymi duktami zakopał się w zaspie śnieżnej w okolicach miejscowości Podgaje – mówi Maciej Forecki z złotowskiej policji.

Całe szczęście, że telefon mężczyzny złapał zasięg. W innym przypadku czekałaby go koszmarna noc. Policjanci szukali go przez 3 godziny, a gdy w końcu znaleźli, był przerażony do cna.

...

Zobacz również