Bezczelne słowa Kaczyńskiego. Maksymalna hipokryzja

Bezczelne słowa Kaczyńskiego. Maksymalna hipokryzja

Jarosław Kaczyński przeszedł samego siebie. Bezczelne słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości nie umknęły internautom, którzy już teraz rozpisują się o sytuacji w internecie. To objaw kompletnej hipokryzji polityka.

Tragiczna śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zaskoczyła nas wszystkich. Cały kraj pogrążył się w żałobie i zadumie. Wszyscy politycy wysokiego szczebla apelują do społeczeństwa o powstrzymanie agresji - tej fizycznej i werbalnej. Jednak czyny są mocniejsze od słów. W akcie uczczenia pamięci zmarłego prezydenta Adamowicza w Sejmie przeprowadzona została minuta ciszy. Jednak prezes Kaczyński po prostu... nie przyszedł. To zdecydowanie kontrastuje z jego wypowiedzią w Starachowicach, która pojawiła się na Twitterze @pisorgpl: - Powinniśmy być wspólnotą, by nasz kraj był częścią mocnego świata - mocnego także w wymiarze duchowym - stwierdził Kaczyński, otwarcie sobie przecząc.

Jarosław Kaczyński ma to w zwyczaju

- Proszę nie doszukiwać się drugiego dna. Takie sytuacje niestety już się zdarzały - tłumaczy nieobecność Jarosława Kaczyńskiego rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości. I ma niestety rację, bo to nie jest pierwszy raz, gdy polityk "zapomniał" zjawić się na sali plenarnej, gdy czczono tam czyjąś pamięć. Można powiedzieć, że takie sytuacje zdarzały się cyklicznie i raczej nieprzypadkowo. Gdy w listopadzie 2016 roku w Sejmie postanowiono uczcić pamięć zmarłego reżysera Andrzeja Wajdy, Jarosław Kaczyński postanowił ostentacyjnie wstać z miejsca i wyjść. Nie było go tylko na tej części posiedzenia. Jego zachowanie wywołało poruszenie w środowisku artystycznym i nie tylko. - To tak niskie, że aż żenujące i świadczy o małości - skomentowała wówczas zachowanie Kaczyńskiego Henryka Krzywonos. - To niewyobrażalna małość. Mimo różnic politycznych takie zachowanie posła Jarosława Kaczyńskiego jest czymś haniebnym - dodał Daniel Olbrychski. Podobne poruszenie wywołało zachowanie polityków Prawa i Sprawiedliwości, gdy w sali plenarnej minutą ciszy czczono pamięć Piotra Szczęsnego, który w listopadzie 2017 roku dokonał samospalenia pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie - protestował w ten sposób przeciwko polityce prowadzonej przez rządzącą partię. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM: Część posłów PiS stało w milczeniu, jednak byli też i tacy, których cała sytuacja zbytnio nie obchodziła. Posłanka Pawłowicz jako jedyna w sali nie wstała z miejsca, Beata Kempa rozmawiała przez telefon, a Jarosława Kaczyńskiego... Nie ma. Nie przyszedł.

Wspólnota, ale podzielona

Jakiś czas temu w trakcie najgorętszych debat na Wiejskiej o Sądzie Najwyższym, na mównicę zaproszono Małgorzatę Gersdorf, prezes SN - zachowanie Kaczyńskiego było do przewidzenia. Później natomiast, w wieczornym wydaniu "Wiadomości" TVP, szydzi z Gersdorf w ordynarny sposób. - Gdyby tak, nie daj Panie Boże, niczego złego nie życzę, ale może też (Małgorzata Gersdorf ) umrzeć i wtedy według (…) mediów niechętnych rządowi, w dalszym ciągu pełniłaby tę funkcję co dotychczas (…) che, che, che - dworował sobie Jarosław Kaczyński. Cokolwiek by nie powiedzieć o zdolnościach retorycznych prezesa, nie jest on raczej człowiekiem czynu. Słowa o jedności narodu brzmią pięknie, to prawda, lecz czyny Kaczyńskiego świadczą o nim znacznie więcej. Jarosław Kaczyński Screen TVN24/Tweeter ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Z kim ma dziecko Omenaa Mensah? To jak nazywa się jej syn, to dla wielu TOTALNE zaskoczenie
  2. Agnieszka Chylińska pokazała dom. Nikt nie przypuszczał, że gwiazda może żyć w TAKIM miejscu
  3. Prokuratura właśnie podała, jak naprawdę zginął Paweł Adamowicz
  4. Agnieszka Chylińska nie wystąpi na koncercie Dody? Mocne oświadczenie
  5. Tusk oskarżony o „lans na zwłokach przyjaciela”. Wierzyć się nie chce
Następny artykuł