Takie informacje zawsze napawają wszystkich smutkiem. Nie żyje wielki bohater, wspaniały człowiek, weteran. Przede wszystkim żołnierz. Najbardziej szokuje jego niebywały wiek. Mimo trudnych przeżyć płk Bolesław Kowalski żył aż 101 lat!

Pułkownik Bolesław Kowalski zmarł w wieku 101 lat. O jego śmierci poinformował profil twitterowy „Nie zapomnij o nas”, który zajmuje się popularyzacją historii bohaterów ubiegłych lat.

– Bardzo smutna wiadomość. W wieku 101 lat zmarł płk Bolesław Kowalski „Wicher”, żołnierz generała Kleeberga, walczył pod Kockiem, Serokomlą i Wolą Gułowską. Podczas okupacji w szeregach Armii Krajowej – napisano na Twitterze.

ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje wielka bohaterka. Zmieniła Polskę

Płk Bolesław Kowalski – jeden z ostatnich

Bolesław Kowalski urodził się w 1917 roku. Gdy miał 14 lat, wstąpił do związku strzeleckiego. W wojsku służbę rozpoczął w 1938 roku. Służył w 9. Pułku Artylerii Lekkiej w Siedlcach. Brał także udział w wojnie obronnej 1939 roku, gdzie służył pod rozkazami gen. Franciszka Kleeberka, jako zwiadowca w ramach Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”.

Walczył przez całą II wojnę światową. Wielokrotnie był ranny w boju, kilka razy – ciężko. Mimo to przeżył wojnę i jeszcze wiele, wiele lat. Jak podkreślił szef MON Mariusz Błaszczak, który także oddał cześć bohaterowi, był jednym z ostatnich żyjących uczestników Wojny Obronnej 1939 roku.

– Wczoraj zmarł w wieku 101 lat płk Bolesław Kowalski. Jeden z ostatnich żyjących żołnierzy Września 1939, Kleberczyk, żołnierz ZWZ-AK, ciężko ranny w akcji „Burza”. Ukrywał się przed NKWD. Był szykanowany w PRL. Cześć Jego pamięci! – napisał na Twitterze.

ZOBACZ TAKŻE: Nie słyszeliście o cichym bohaterze z Nanga Parbat. Ocalił Revol

Powojenne losy bohatera

Pułkownik Kowalski ze względu na swoją wojenną przeszłość, przede wszystkim udział w Armii Krajowej, był szykanowany po wojnie. W PRL żołnierze AK byli traktowani jak wrogowie ojczyzny.

Od 1990 roku Bolesław Kowalski należał do Stowarzyszenia Polskich Kombatantów. Był także jego aktywnym działaczem, między innymi zakładał SPK w Olbięcinie, w którym się urodził. Fundował i inicjował powstanie wielu tablic pamiątkowych. Dzięki niemu odremontowano także liczne mogiły wojenne. W 2017 roku został awansowany do stopnia pułkownika.

– Cieszę się, że odejdę na wieczną wartę w wolnej Polsce – mówił jeszcze rok temu.

Dziś na tę wartę odszedł. Cześć jego pamięci.

ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje jeden z największych polskich bohaterów. Podziwiał go CAŁY świat

Czy Polska prowadzi udaną politykę zagraniczną?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Oto najbogatsze i najbiedniejsze województwa! Przepaść między pierwszym miejscem a resztą PORAŻA


12 zdjęć Korei Północnej, których Kim Dzong Un nie pozwoliłby ci zobaczyć