Benedykt XVI ukrywał prywatny SEKRET przez dekady. Teraz wyszło na jaw

Benedykt XVI ukrywał prywatny SEKRET przez dekady. Teraz wyszło na jaw

Przez dziesiątki lat Benedykt XVI skrywał tajemnicę dotyczącą swojej rodziny. Jego wstydliwy sekret odkrył ponad 10 lat temu Peter Becker -  były redaktor naczelny bawarskiej gazety. Dziennikarz pragnął podzielić się odkrytą rewelacją ze światem, ale na bezpośrednią prośbę papieża wstrzymał się z tą decyzją. Teraz sprawa ujrzała światło dzienne.

Wstydliwy sekret dotyczy sposobu, w jaki poznali się rodzice Benedykta. Aż trudno uwierzyć, że tak właśnie narodziła się miłość Marii Peitner i Josepha Ratzingera seniora.

Dziennikarz na tropie papieskiej tajemnicy

Peter Becker naprowadzony przez dawnego przyjaciela ojca Benedykta XVI odkrył, że jego rodzice poznali się przez... anons zamieszczony w gazecie. - Urzędnik średniego szczebla, kawaler, katolik, lat 43, o nieskazitelnej przeszłości, ze wsi, poszukuje schludnej katoliczki, która potrafi gotować i szyć, z posagiem i ewentualnie majątkiem, w celu matrymonialnym - tak brzmiała treść ogłoszenia napisanego przez ojca Josepha Ratzingera. Informację opublikowała gazeta "Altöttinger Liebfrauenboten" 7 marca w 1920 r. Zobacz także: Kościół przerywa milczenie. Tak otwartego ataku na PiS jeszcze nie było

Papież prosi o dyskrecję

Według relacji niemieckiego tabloidu Bild, dziennikarz odkrył papieską tajemnicę i zapragnął podzielić się tą informacją ze światem. I zapewne zrobiły to, gdyby nie fakt, że najpierw przesłał kopię swojego znaleziska do Watykanu. Papież skontaktował się z nim osobiście, podziękował i poprosił, aby dziennikarz zachował dyskrecję. Benedykt poinformował go również, że znał już wcześniej historię miłosną swoich rodziców. Na bezpośrednią prośbę papieża rewelacja o anonsie nie została opublikowana w mediach.

Niezwykła historia miłości Ratzingerów

Ojciec papieża, kiedy zdecydował się odnaleźć miłość w ten sposób był już dojrzałym 43-letnim mężczyzną. Jego matka Maria, miała wówczas 36-lat i jej status sprawiał, że nie była wymarzoną kandydatką do zamążpójścia. Według relacji "Bildu", była owocem miłości z tzw. "nieprawego łoża". Jej rodzicami byli piekarz i pokojówka, a swój związek zalegalizowali dopiero, gdy Maria była już na świecie od 1,5 roku. Pomimo tych niedogodności związanych z pochodzeniem Marii, bardzo przypadła Josephowi do gustu. Mężczyzna bardzo szybko poprosił ją o rękę, a ślub odbył się zaledwie kilka miesięcy później od ich pierwszego spotkania. Para doczekała się trójki dzieci: Marii, Georga i Josepha. Niestety żadne z rodziców nie zobaczyło, jak ich najmłodszy syn zostaje głową Kościoła. Prowadzili spokojne, szczęśliwe życie w gospodarstwie rolnym w Bawarii. Zobacz także: Kościół katolicki sprowadzi imigrantów do Polski wbrew rządowi PiS
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News