Benedykt XVI ostrzegał przed tym świat. Nikt go wtedy nie słuchał

Benedykt XVI ostrzegał przed tym świat. Nikt go wtedy nie słuchał

Benedykt XVI sprawował funkcję głowy Kościoła przez osiem lat. W 2013 roku podjął bezprecedensową decyzję o tym, by ze względu na stan zdrowia przejść na papieską emeryturę. Podczas swojego pontyfikatu Ratzinger zdążył jednak wypowiedzieć wiele mądrych słów. Okazuj się, że niektóre z nich zostają zauważone dopiero po czasie. 

Benedykt XVI już od samego początku wypowiadał się na tematy, które nie zostałyby poruszone przez niektórych duchownych. Po objęciu zwierzchnictwa nad Stolicą Apostolską jego słowa rozchodziły się z jeszcze większym oddźwiękiem. Jednak to co kilka lat temu było po prostu uważane przez wielu księży za niestosowne, dzisiaj nabiera nowego znaczenia.

Benedykt XVI lata temu ostrzegał  przed upadkiem

W 2006 roku Benedykt XVI wygłosił przemówienie na Uniwersytecie w Ratyzbonie. Zawarł w nim wiele spostrzeżeń m.in. odnośnie różnic w religiach oraz tego, co miało w coraz większym stopniu wpływać na oddalanie się ludzi od religii. - Benedykt XVI, katolicki papież niemiecki, przestrzega Europę przed utratą dziedzictwa greckiego, ponieważ tylko teologia racjonalna, "rozum rozszerzony", zdolny do włączenia się w to, co boskie, spowoduje, że "zyskujemy zdolność do prawdziwego dialogu między kulturami i religiami - dialogu, którego tak pilnie potrzebujemy - napisał Rene Girard w swojej książce "Apokalipsa tu i teraz". Słowa Benedykta XVI dopiero po czasie dało się w pełni zrozumieć. Jak zauważył pisarz, napięcie między religiami, które jest coraz bardziej odczuwalne, pozwoliło przekonać się nam o tym, jak wiele prawdy było w słowach papieża. - Osobiście uważam, że ten "dialog między kulturami i religiami" nie ma żadnego sensu, jeśli nie zestawia chrześcijaństwa z religią archaiczną jako taką. To nie tyle rozum musi stawić czoło religii, ile pewna postać religii musi stawić czoło innej. Całkowicie zgadzam się z papieżem, który pragnie, aby dialog między rozumem a wiarą był racjonalny. Rozum teologiczny, w którym pokłada on nadzieję, powinien zdemistyfikować racjonalizm i fideizm. Oto jest wojna, która się rysuje i do której chrześcijanie muszą się przygotować. Nikt nie był przygotowany na tę "dziwną klęskę" rozumu - stwierdził.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Benedykt XVI ostrzegał, że zatracenie się w obecnych wartościach doprowadzi do nierównej walki. Jak zauważa autor książki "Apokalipsa tu i teraz", walka, którą rozum prowadzi z wiarą jest zdecydowanie nierówna. Papież przestrzega nas, że grecki rozum właśnie zanika i że owo zanikanie zostawi wolne pole dla rozpętanej irracjonalność. Dotyka w ten sposób kwestii zasadniczej. Lekceważenie religii przez racjonalizm nie tylko ustanawia religię opartą na rozumie, ale działa na rzecz religii uszkodzonej. Znamy wojnę, jaką rozum prowadził przeciwko wierze; i widzieliśmy, że jej nie wygrał, że wiara wciąż mu się opiera. Jednakże znamy jedynie zapowiedzi "patologii religii", jaką jest pełna przemocy odpowiedź wiary, nawracającej "mieczem".
ZOBACZ TAKŻE
  1. Nie żyje uwielbiany i wybitny aktor. Koniec pewnej epoki 
  2. O jej powrót modliły się miliony. Nie żyje 
  3. Gdzie mieszka Tadeusz Rydzyk? Będziecie w szoku 
  4. Przytulasz i całujesz swojego psa? Nieświadomie się nad nim znęcasz
  5. Ile zarabia Beata Pawlikowska? Zarobki dają jej wolność
Następny artykuł