Dyskusja na temat przyjmowania przez Polskę uchodźców staje się coraz gorętsza. Nowy wątek wprowadza do debaty wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, Bogusław Liberadzki, który kombinuje jak tu wprowadzić obowiązkowe lekcje języka arabskiego w polskich szkołach. Swój pomysł już przedstawił mediom. To na pewno nie spodoba się części rodziców. 

Wiemy już, że Komisja Europejska nie rzuciła słów na wiatr i podjęła decyzję w sprawie wszczęcia postępowania przeciwko Polsce, Czechom oraz Węgrom w związku z nieprzyjmowaniem uchodźców. Rząd nie zamierza się jednak uginać i nadal sprzeciwia się przymusowej relokacji azylantów.

Do dyskusji włączył się unijny oficjel z Polski, czyli profesor Bogusław Liberadzki, który w rozmowie z „Faktem” skrytykował polski rząd twierdząc, iż jego postawa nie jest dostatecznie elastyczna, a postawa władz doprowadzi do zmiany alokacji środków finansowych w perspektywie budżetowej po 2020 roku.

Aby uniknąć kar, Liberadzki chce więc, oprócz przyjęcia azylantów do Polski, obowiązkowych lekcji języka arabskiego w polskich szkołach. Twierdzi, że dzięki temu Polakom będzie się łatwiej porozumieć z uchodźcami i integracja będzie dużo prostsza. Realizację planu rozpoczął od przedstawienia pomysłu w mediach.

– Nie widzę też powodów, by nie rozważyć, aby w KAŻDYM powiecie w części liceów wprowadzić jedną godzinę języka arabskiego. Przecież ludzie jeżdżą do Egiptu, do Tunezji! Czy to byłoby coś złego? – apelował Liberadzki.

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego jest politykiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

https://youtu.be/KeauftLIk-8