Tyszkiewicz dowiedziała się dopiero teraz. Wodecki zabrał tajemnicę ze sobą do grobu

Tyszkiewicz dowiedziała się dopiero teraz. Wodecki zabrał tajemnicę ze sobą do grobu Źródło: TRICOLORS/East News

Beata Tyszkiewicz przez lata nie miała o niczym pojęcia. Dopiero teraz, kilka lat po śmierci Zbigniewa Wodeckiego, poznała jego wielką tajemnicę. Artystka dowiedziała się o wszystkim zupełnie przypadkiem. Niewiarygodne doniesienia mediów, wiedzieli wszyscy, tylko nie sama Tyszkiewicz?

Beata Tyszkiewicz i Zbigniew Wodecki znali się od wielu lat. Od razu nawiązała się między nimi nić porozumienia, dzięki czemu współpraca stała się dla nich czystą przyjemnością. Oboje spełniali się w "Tańcu z gwiazdami", zyskując sympatię widzów. Doskonale dogadywali się nie tylko przed kamerami, ale i poza nimi czy też zupełnie poza planem zdjęciowym. Mimo tak świetnego kontaktu, aktorka nie miała pojęcia o tajemnicy Wodeckiego. Prawda wyszła na jaw zupełnie niedawno. 

Wodecki zabrał tajemnicę ze sobą do grobu. Beata Tyszkiewicz dopiero teraz poznała prawdę 

Tyszkiewicz i Wodecki szybko przeszli ze współpracowników na naprawdę dobrych znajomych, a nawet przyjaciół. Świetnie się rozumieli, często mieli to samo zdanie, a nawet, gdy ich opinie były zupełnie różne, poświęcali mnóstwo czasu na dyskusje. Dobrze czuli się w swoim towarzystwie, dlatego dla wszystkich było jasne, że łączy ich naprawdę silna więź. Jak jednak informuje Fakt, Wodeckiemu nigdy nie udało się wprost powiedzieć Tyszkiewicz, jak ważną jest dla niego kobietą. Niewątpliwie gdyby tylko wiedział, że jego dni są policzone, zebrałby się na wyznanie. Niestety, nie zdążył, a tajemnicę zabrał ze sobą do grobu. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Aktorka nie miała o niczym pojęcia do niedawna, kiedy to Faktowi udało się porozmawiać z córką muzyka, Katarzyną Wodecką-Stubbs. Ta przyznała, że jej tata uwielbiał Tyszkiewicz, i co więcej, od wczesnych lat podziwiał ją na szklanym ekranie. Wówczas zapewne nawet przez myśl mu nie przyszło, że pewnego dnia zostaną przyjaciółmi.  

– Tata absolutnie uwielbiał panią Beatę Tyszkiewicz. Od wczesnej młodości ją podziwiał na ekranie, więc gdy zasiadł po latach u jej boku za jurorskim stołem, czuł ogromny zaszczyt i szczęście. Miał do niej ogromny respekt i szacunek – mówiła dla Faktu córka Wodeckiego, Katarzyna Wodecka-Stubbs.

Dzisiaj grzeje: 1. Rząd podjął decyzję, nie ma już odwrotu. Wielka zmiana już od 6 czerwca

2. Najgorsze znaki zodiaku w historii. Lepiej trzymać się od nich z daleka, są mistrzami manipulacji

– Nie wiedziałam, że on mnie podziwiał w kinie i był moim fanem. O niektórych uczuciach może się wprost nie mówi i to dlatego. Miło słyszeć, że opowiadał o mnie same dobre rzeczy. Ja bardzo lubiłam jego piosenki – przyznała w rozmowie z Faktem Beata Tyszkiewicz. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Glejak to niezwykle groźny nowotwór. Niestety nie jest łatwy do wykrycia, gdyż objawy są niespecyficzne
  2. Nie żyje Piotr Rocki. Nocą legenda Ekstraklasy przegrała walkę z chorobą
  3. Sytuacja bez precedensu. Minister potwierdził zmianę dot. matury
  4. Był w szpitalu, bo wykryli u niego COVID-19. Dopiero później dostał rachunek za leczenie i pobladł z wrażenia
  5. Najsłynniejszy lekarz w Polsce przemówił. Powiedział, ile osób faktycznie może mieć koronawirusa w naszym kraju
  6. Pani Dorota podjęła cudowną decyzję dla ciebie i wszystkich. Zaprasza każdego, otworzyła pole truskawek

Źródło: Fakt 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News