Tadla prawie zmarła. Poruszające wyznanie dziennikarki

Tadla prawie zmarła. Poruszające wyznanie dziennikarki Źródło: fot. Youtube.com

Beata Tadla zyskała ogromną popularność, niewielu wie jednak, że ta znana dziennikarka miała za sobą bardzo trudne chwile. Jej poruszające wyznanie obiegło internet - ciężko w to uwierzyć.

Dziennikarka zdecydowała się na to trudne wyznanie podczas ostatniego odcinka Tańca z Gwiazdami. Wspomnienia wciąż są dla niej ciężkie, ale należy się cieszyć, że ostatecznie wszystko skończyło się dobrze. Beata Tadla ma jednego syna - Jana Kietlińskiego. Po jego urodzeniu prawie umarła. Znalazła się w tak ciężkim stanie, że nowo narodzone dziecko zobaczyła dopiero półtorej miesiąca po jego przyjściu na świat.

Beata Tadla prawie umarła

Dziennikarka miała cesarskie cięcie, po którym, niestety, doszło do poważnych komplikacji. Tadla zaraziła się bowiem gronkowcem, który wywołał sepsę i doprowadził jej organizm na skraj wytrzymałości. Była w tak złym stanie, że otrzymała nawet już ostatnie namaszczenie. 17-letni Janek Kietliński w rozmowie z www.przeAmbitni.pl przyznał, że wiedział o dramatycznych okolicznościach porodu i jego zdaniem, właśnie dzięki temu mogą mieć z mamą taki dobry kontakt. Całe szczęście, że mieli okazję go zbudować.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Niestety. Ostatnie oświadczenie ojca ws. Alfiego Evansa
  2. Olej kokosowy: Dlaczego jest idealnym wyborem?
  3. Tabloidy szaleją. „Chłopak zdradza Ilonę Felicjańską, oto dowody i zdjęcia”
  Następny artykuł