Beata Tadla nie wytrzymała! Na oczach dziennikarzy usiadła w kącie i zaczęła płakać

Beata Tadla nie wytrzymała! Na oczach dziennikarzy usiadła w kącie i zaczęła płakać

Ramówka telewizji Polsat obfitowała w zdecydowanie więcej kontrowersji, niż się spodziewano. Tego wieczora wszyscy obserwowali przede wszystkim jeden z najgłośniejszych związków polskiego show-biznesu. Beata Tadla miała bowiem rozpłakać się w środku imprezy przez swego partnera, Jarosława Kreta.

Miłość dziennikarzy od długiego czasu wiązała się z mieszanymi uczuciami fanów. Ostatecznie większość z nich zapomniała jednak, w jak nieprzyjemnych dla byłej ukochanej Kreta okolicznościach się zakończył. Tym razem to Beata Tadla miała paść ofiarą bezlitosnych działań prezentera. Jak zasugerowały media, zapomniał bowiem powiedzieć dziennikarce, że... z nią zrywa.

Beata Tadla w rozpaczy

Ja mam swój własny dom na warszawskiej Starówce, Beata ma swój gdzie indziej. Nie chcę wnikać w szczegóły i o tym opowiadać, ale tak wygląda nasze życie. Każdy z nas ma swoje - miał powiedzieć w rozmowie z "Faktem" Kret, o czym jego partnerka dowiedziała się właśnie podczas ramówkowej imprezy. ZOBACZ TAKŻE: Dramat Małgorzaty Rozenek. „Będę miała wstrząśnienie mózgu” Chociaż prezenter w nieoczywisty sposób wyparł się tych słów, miały one wstrząsnąć Tadlą. Jak donoszą krajowe portale plotkarskie, dziennikarka usiadła na końcu sali i po prostu się rozpłakała.

Co dalej ze związkiem celebrytów?

W jaki sposób ostatecznie zakończy się nieoczekiwany konflikt partnerów? Tego dowiemy się zapewne z nadchodzących odcinków "Tańca z Gwiazdami", w którym oboje biorą udział. ZOBACZ TAKŻE: Coś złego dzieje się z Justyną Żyłą. Jej znajomi wygadali się mediom Następny artykuł