Szydło naprawdę sądzi, że Polacy się nabiorą. Jak jej nie wstyd?

Szydło naprawdę sądzi, że Polacy się nabiorą. Jak jej nie wstyd?

Beata Szydło dała się poznać jako zwolennik suwerenności i niezależności Polski. Sama jej przynależność do PiS-u świadczyła o tym, że kobieta nie jest sympatyczką Unii Europejskiej. Jak się teraz okazuje, jej poglądy zależne są od panującej sytuacji. Była pani premier nagle obrała zupełnie inny kierunek w swoim rozumowaniu.

Beata Szydło nie była zwolennikiem Unii Europejskiej nawet wtedy, gdy została zdjęcia z funkcji premiera Polski. Kobieta dalej podkreślała jak bardzo szkodliwa może być UE, sugerując nawet, że Unia podważa wyniki wyborów z 2015 roku. Teraz jej podejście zupełnie się jednak zmieniło. Tylko, czy ktokolwiek w to uwierzy?

Beata Szydło całym sercem za Unią Europejską

Jak zdradził europoseł Prawa i Sprawiedliwości, prof. Zdzisław Krasnodębski, Beata Szydło ma startować w nadchodzących wyborach do Europarlamentu. Co więcej, kobieta ma otrzymać "jedynkę" na listach Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie. Chociaż jest to informacja, w którą ciężko uwierzyć, to znajduje ona potwierdzenie w nowym wystąpieniu byłej pani premier. W miniony weekend odbyła się kolejna konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Obecna była na niej Beata Szydło, która niesamowicie wychwalała Unię Europejską, a także nad wyraz entuzjastycznie podchodziła do wyborów do Parlamentu Europejskiego, które odbyć mają się już za kilka miesięcy. Objęcie takiej strategii dla wielu osób jest najzwyczajniej w świecie żenujące, a także pokazuje, że polskim politykom chodzi już tylko i wyłącznie o pieniądze. - Najpierw straszyła Unią, a teraz chce do niej wejść? Czy oni naprawdę wierzą, że ktokolwiek to kupi? - spytał jeden z internautów.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

NIE dla flagi Unii Europejskiej, TAK dla pieniędzy z niej płynących

Nagły entuzjazm Beaty Szydło w kwestii wyborów do Europarlamentu jest, delikatnie mówiąc, kuriozalny. Jeszcze do niedawna była premier Polski wzmagała się przed Unią Europejską i w ogóle się z tym nie kryła. Co więcej, głośno wyrażała swój pogląd dotyczący hierarchii flag UE oraz Polski, czego dość solidnie dowiodła. Pani polityk za swojej kadencji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poprosiła o wyniesienie flagi Unii Europejskiej, bowiem uznała, że jest ona zbędna. Jedyną słuszną flagą stała się ta biało - czerwona, która w samotności, aczkolwiek godnie ubarwiała gabinet pani premier. - Przyjęliśmy taką zasadę, i tak to będzie realizowane, że posiedzenie polskiego rządu, wypowiedź po posiedzeniu polskiego rządu, będziemy realizować na najpiękniejszych, moim zdaniem, biało-czerwonych flagach – oświadczyła wówczas pani premier. Manifest Beaty Szydło bardzo spodobał się zagorzałym członkom prawicy. W ślad za nią poszli również inny politycy, między innymi wojewoda małopolski, Józef Pilch, który kazał zdjąć sztandar UE. Niestety, mężczyzna nie wytrzymał presji ze strony otoczenia, bowiem po kilku głosach sprzeciwu zaczął się tłumaczyć, że flaga została zdjęta, bo... musiała iść do prania. Wybory do Europarlamentu tuż tuż, a wszystkie flagi wróciły na swoje miejsca.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Chłopak Bartka Niedzielskiego przerwał milczenie. Wstrząsające słowa
  2. Justyna Żyła znowu dolewa oliwy do ognia! „Piotr jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZĄ osobą na świecie”
  3. Sensacyjne doniesienia! Największa afera PiS po cichu umorzona, potem zaczęli się mścić?
  4. Dwa lata po śmierci Wajdy wyszły na jaw wstrząsające informacje. Córka jest rozgoryczona
  5. Znaki zodiaku, które mają najlepsze maniery. Potrafisz się dobrze zachować?
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News