Beata Szydło w drugim rzędzie na zdjęciu. Wyjaśniamy dlaczego (FOTO)

Beata Szydło w drugim rzędzie na zdjęciu. Wyjaśniamy dlaczego (FOTO)

Przy okazji każdego szczytu politycznego przychodzi moment na pozowanie do tak zwanego "family photo". Zdjęcia te są dokładnie zaplanowane, każdy polityk zna swoje miejsce, wie obok kogo i za kim stoi. Jego miejsce ustalane jest według protokołu dyplomatycznego i wynika najczęściej z hierarchii urzędów.

Podczas szczytu w Rzymie, który odbył się z okazji 60-lecia podpisania Traktatów Rzymskich, do tzw. "family photo" premier Beata Szydło została ustawiona w drugim rzędzie polityków. Niektórych mogło to oburzać, ale - jak wyjaśnia ekspert ds. protokołu dyplomatycznego, dr Janusz Sibora - nie ma w tym nic niezwykłego.

 - Wybrali jeden z możliwych wariantów. Ten podstawowy zakłada, że stosuje się porządek alfabetyczny w odniesieniu do nazwy krajów w ich oryginalnym brzmieniu. W praktyce oznacza to, że Polska występuje między Austrią (Österreich) a Portugalią (Portugal) - tłumaczy dr Sibora.

Tym razem jednak nie przyjęto wariantu podstawowego. Podczas szczytów głowy państw i szefowie rządów, czyli prezydenci i premierzy są zrównani w prawach, ale nie w zasadzie precedencji - to znaczy w kolejności przedstawicieli państw w stosunkach międzynarodowych. Po kilkugodzinnej analizie zdjęcia udało się rozwikłać zagadkę.

 - Po prawej i lewej naprzemiennie ustawiono polityków (najpierw prezydenci, potem premierzy) w zależności od długości czasu sprawowania przez nich władzy - mówi ekspert. To dlatego polska premier (urzędująca od listopada 2015 r.) stoi w drugim rzędzie między Larsem Løkke Rasmussenem, premier Danii od czerwca 2015 r. i Mārisem Kučinskisem, premier Łotwy od lutego 2016 r.

Należy dodać, że ten wariant pozwala na pewną swobodę. Wykonane tego dnia inne family photo z papieżem Franciszkiem ma już inny układ, bo premier Beata Szydło stoi np. koło premiera Belgii.

Źródło: youtube.com Źródło: youtube.com Źródło: youtube.com Następny artykuł