Przycisnęli Szydło. Zdradziła swoje marzenie

Przycisnęli Szydło. Zdradziła swoje marzenie

Beata Szydło musiała się usunąć z pierwszych rzędów polityki po mianowaniu Mateusza Morawieckiego na jej miejsce. Przez kilka miesięcy wycofana, dziś aktywnie uczestniczy w kampanii samorządowej. Właśnie zdradziła, jakie jest jej polityczne marzenie.

Beata Szydło intensywnie jeździ po Polsce, by rozmawiać z wyborcami. Po kilku miesiącach politycznej absencji, zdaje się, że była premier zebrała siły i aktywnie walczy o głosy w Sejmikach. W wywiadzie dla RMF FM wyznała, jakich rezultatów ze swojej pracy oczekuje.

Co powiedziała dziennikarzom Beata Szydło?

- Mamy plan taki, żeby zwyciężyć i rządzić przynajmniej w kilku Sejmikach. Moim marzeniem jest zwycięstwo w Małopolsce - powiedziała na antenie radia. Po ogłoszeniu wyników w poprzednich wyborach samorządowych PiS w Małopolsce wygrał. Jednak PSL i PO zawiązały koalicję i faktycznie, to opozycja sprawowała władzę. Marzeniem Szydło jest zwiększenie wpływów Prawa i Sprawiedliwości w regionie i oddanie partii całkowitej władzy. - Ja mam duszę sportowca i walczymy do końca, gramy do końca, tak jak nasi siatkarze zagrali. Jesteśmy na końcówce kampanii wyborczej, a to są najważniejsze dwa tygodnie. I w tej chwili wygrają ci, którzy będą pracowali do końca, ciężko pracowali. Dzisiaj rządzimy na Podkarpaciu, ale moim marzeniem jest oczywiście zwycięstwo w Małopolsce - dodała po chwili była premier. Zdaniem Szydło, PiS ma możliwość wygrania w jak największej liczbie Sejmików. Polityk zdradziła także, jakie są plany rządu na najbliższe miesiące. Wymieniła kontynuację programu 500 plus, program żłobkowy i przedszkolny, a także strategie żywieniowe i bezpłatne wsparcie stomatologa w szkołach.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Taśmy Morawieckiego zdaniem Szydło

Beata Szydło zapytana została o to, co sądzi o ujawnieniu taśm Morawieckiego z afery podsłuchowej. Zdaniem polityk skomentowała to próbą ataku na cały rząd. Nie zgadza się z zarzutami, które przedstawiono kilka dni temu za sprawą ujawnienia fragmentu zeznania jednego z kelnerów, którzy założyli podsłuch w restauracji "Sowa i Przyjaciele". Zakłada, że jest to zwyczajny cios przed wyborami ze strony przeciwników. Opinia publiczna natychmiast zareagowała po ujawnieniu materiałów przez Onet.pl. Jednym z najważniejszych zarzutów był fakt, że wszystkie zarejestrowane taśmy z przesłuchania kelnerów były już w posiadaniu prokuratury. Ta uznała, że Mateusz Morawiecki jest poszkodowanym w całym przebiegu sprawy afery taśmowej.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Dziennikarz: Mateusz Morawiecki jest chory. Bardzo chory
  2. Kaczyński się wygadał! Tak Morawiecki trafił do PiS, trudno w to uwierzyć
  3. Nowy wyciek ws. taśm Morawieckiego! Miał oferować... pieniądze ministrowi
Następny artykuł