O tym, że najwyżsi urzędnicy państwowi uwielbiają rzucać słowa na wiatr, wiedzą wszyscy. Na szczęście żyjemy w dobie internetu i nie jest już tak łatwo uciec od konsekwencji idących za obietnicami. W świetle ostatnich wydarzeń pod Sejmem przekonała się o tym Beata Szydło.  

Protesty pod budynkami rządowymi, a szczególnie pod polskim parlamentem są już stałym elementem krajobrazu politycznego naszego kraju. Od kiedy rządy przejęła Zjednoczona Prawica demonstracje i pikiety przybrały na sile, częstotliwości i rozgłosie.

Apogeum sprzeciwu obywateli nastąpiło w tamtym roku, gdy przez całe wakacje obserwowaliśmy ich gniew w związku z reformą sądownictwa. Nie zniechęciły one jednak władz przed przeprowadzeniem zmian, choć delikatnie z nimi zwolniono.

W zeszły piątek Sejm przyjął kolejne zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym. Co za tym idzie, na ul. Wiejską wyległy setki oburzonych decyzją rządu ludzi. Naprzeciw im wyszła zahartowana w bojach z opozycją policja.

Beata Szydło totalnie pogrążona

Na początku rządów Zjednoczonej Prawicy ówczesna premier Beata Szydło na fali krytykowania tego, co „przez ostatnie osiem lat” działo się w Polsce, powiedziała, że jej partia nigdy nie użyje przymusu bezpośredniego wobec żadnych protestów. Internet jednak nie zapomina, a jej dokładne słowa zostały ponownie przytoczone na Twitterze.

– Na pewno za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości my policji przeciwko manifestantom wyprowadzać nie będziemy, tak jak robiła to Platforma, bo szanujemy dialog, wolność i różnice poglądów – mówiła Beata Szydło w grudniu 2015 roku.

Jak można było się domyślić, było to kłamstwo, zwykła mająca udobruchać lud zapowiedź, która już od dawna nie jest aktualna. Przykładem są, chociażby właśnie piątkowe protesty pod Sejmem, podczas których szarpanina z mundurowymi wymknęła się nieco spod kontroli.

Wedle relacji uczestników zajść policjanci byli bardzo agresywni i nadużywali siły. Dodatkowo mieli dotkliwie pobić kilku uczestników demonstracji. Była premier ma szczęście, że już dawno jej własne ugrupowanie odsunęło ją od władzy, bo gdyby teraz nadal szefowała Radzie Ministrów, naciski na dymisje byłby jeszcze większe niż pod koniec zeszłego roku tak samo, jak wstyd, który powinna czuć.

Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 3 miliony dzieci bez 500 plus. Wszyscy tracą świadczenie od rządu
  2. To już koniec Dudy? PiS ma plan na zniszczenie prezydenta
  3. Co za wtopa! Doda wstawiła zdjęcie, ale coś jej umknęło
  4. Mimo obietnic, chcą utrzymać okrutny przemysł futrzarski
  5. Zayn Malik – były członek One Direction nowym ambasadorem Converse

Popierasz Beatę Szydło?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Kaczyński: Ministrowie oddadzą nagrody. Internauci żartują w najlepsze... [MEMY]

Kto ma lepszą armię: Polska czy Białoruś? PORAŻAJĄCA różnica!

źródło: natemat.pl

Zobacz również