Beata Szydło podczas spotkania z mieszkańcami Lublina stała się celem ataku. Wspierająca Sylwestra Tułajewa w walce o fotel prezydenta miasta, musiała sama się bronić przed atakami. Obecni wpadli w furię.

Beata Szydło wspiera samorządowców w przedwyborczych kampaniach. Gdy odwiedziła Lublin, nikt nie spodziewał się, że przywita ją tłum skandujący: „konstytucja”. Późniejsza agresja zwolenników i przeciwników byłej premier wyglądała naprawdę groźnie.

Beata Szydło podczas kampanii wyborczej została wygwizdana. Co zarzucono byłej premier?

Na Placu Litewskim w Lublinie zebrał się tłum. Kilkadziesiąt osób nie chciało słuchać przemowy kandydata na prezydenta Lublina – Sylwestra Tułajewa. W mocnych słowach sugerujących, że kandydat jest kłamcą i oszustem, zakończyli deklamacje wyborczych obietnic. Za chwilę pojawiła się Beata Szydło, którą ten sam tłum powitał okrzykami: „oddaj pieniądze” i „kłamczucha”. Na miejscu zrobiło się naprawdę gorąco.

W Lublinie wystąpienie Szydło przyszli zobaczyć również jej zwolennicy. Wyborcy Tułajewa chcieli usłyszeć, dlaczego to właśnie ona wspiera ich kandydata. Wicepremier zaznaczyła, że szanuje Tułajewa i że będzie dobrym prezydentem.

– Znam Sylwestra jako pracowitego człowieka, co udowodnił podczas pracy w kampaniach parlamentarnej i prezydenckiej – mówiła Szydło do zgromadzonych w Lublinie.

„Druga strona” wiecu przerwała jednak wystąpienie, mówiąc, że to co mówi Szydło nie jest prawdą. Ci pierwsi, odpowiedzieli, że w koszulkach z napisem „konstytucja” powinni się „udać do burdelu”. Na miejscu zrobiło się wyjątkowo gorąco, między zwolennikami i przeciwnikami niemal nie doszło do rękoczynów.

Miłośnicy polityki Szydło wręczali jej prezenty: figurki ze świętymi oraz słodycze. Była premier rozmawiała z nimi bezpośrednio.

Politycy wśród ludzi

W przedwyborczej gorączce politycy coraz chętniej „wychodzą do ludzi”. Dbając o swój image, a także o morale wśród potencjalnych wyborców, wygłaszają coraz mocniejsze słowa.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dlaczego Jarosław Kaczyński się nie ożenił? 9 pilnie strzeżonych sekretów prezesa PiS

Najczęściej do mniejszych miejscowości wyjeżdża Mateusz Morawiecki. Premier chciałby wspierać PiS w samorządach, gdzie ten ma najniższe poparcie. Każdorazowo towarzyszą mu kamery oraz sztab specjalistów, którzy dbają o niemal każdy szczegół z przebiegu wieców. Zdarzają się jednak wpadki.

Podczas otwarcia nowego odcinka drogi S3, Morawiecki zwrócił się do obecnych z pytaniem, czy pamiętają co poprzedni rząd obiecywał (drogi i mosty).

– Nie było ani dróg, ani mostów – skwitował.

Platforma Obywatelska zgłosiła fakt do prokuratury, prosząc o rozstrzygnięcie sprawy w trybie wyborczym. Sąd jednak nie przychylił się do wniosku opozycji. Ta zapowiedziała, że będzie sprawę monitorować w celu wyjaśnienia nieścisłości. Premierowi PO zarzuca kłamstwo.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Balcerowicz upokorzył Morawieckiego. Dobitnie powiedział, co o nim myśli
  2. Morawiecki bardzo odważnie o Polsce. „Przemodelowujemy mapę Europy”
  3. Skandaliczny wpis na Twitterze Dudy! Prezydent zupełnie stracił nad sobą panowanie

Na celowniku PiS: Gwiazdy, które naraziły się władzy [ZDJĘCIA]

Zobacz również