Beata Szydło: "Trzynastka" dla emerytów to prezent od Kaczyńskiego

Beata Szydło: "Trzynastka" dla emerytów to prezent od Kaczyńskiego Źródło: flickr

Beata Szydło wywołała swoim wystąpieniem na konwencji Prawa i Sprawiedliwości wielkie poruszenie wśród członków tak zwanej opozycji totalnej. W ciągu kilku godzin zaroiło się od komentarzy, krytykujących wypowiedź byłej premier.

Beata Szydło oburzyła środowiska opozycyjne, swoją wypowiedzią podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Wielu posłów wytyka byłej Prezes Rady Ministrów niekonsekwencję oraz manipulację w wypowiedzi. Podczas swojego wystąpienia, chwaląc już zrealizowane obietnice rządu, a także komentując nowy program, powiedziała:

- Płaca minimalna wynosiła w 2015 r. 1750 zł, w tej chwili jest to 2250 zł. Policzcie sami, jaka to jest różnica. Podnieśliśmy też minimalne emerytury: było 880 zł, jest 1100 zł. Ja wiem, że to ciągle mało, ale ta wspaniała wiadomość, prezent Jarosława Kaczyńskiego dla wszystkich emerytów będzie wynagrodzeniem wszystkich trudów dla tej grupy wiekowej - odniosła się Szydło.

Te słowa, a zwłaszcza część dotycząca emerytur wywołały wielkie poruszenie. Dziennikarze, politycy i internauci masowo cytują dość odważną deklarację Szydło.

Beata Szydło - lawina krytyki spadła na byłą premier

Pod wpisem dziennikarki pojawiło się wiele podobnych, zwłaszcza z profili znanych członków opozycji.

- 13-tka dla emerytów to podobno prezent od Kaczyńskiego. Nie wiedziałem, że jak złodziej oddaje część skradzionego, to to jest prezent - pisze Tomasz Lis.

- To sequel Gierka, który trzynastkę wymyślił (najpierw dla górników). A potem dorzucił czternastkę, więc sporo jeszcze przed nami - napisał z kolei Zbigniew Hołdys, dawny wokalista zespołu "Perfect".

Nie zabrakło także Ryszarda Petru, który co rusz zadziwia internautów znajomością matematyki

- 500 plus na 1 dziecko - 45 mld zł. 13 emerytura w wysokości 1100 zł - 11 mld zł. Dla władzy są w stanie zniszczyć gospodarkę - pojawiło się w mediach społecznościowych polityka.

W ocenie zaangażowanych w dyskusję wydaje się być niedorzeczne ze strony Beaty Szydło, wspominanie o "prezencie Jarosława Kaczyńskiego" w sytuacji, gdy rządzący nie mają żadnych własnych pieniędzy, a jedynie dysponują środkami, które są w stanie zebrać z podatków. Emeryci z kolei w większości nie podzielają stanowiska posłów opozycji, ciesząc się, że latami wyczekiwana podwyżka za dekady ciężkiej pracy w końcu nadeszła. Jednak w gospodarce często nie liczy się tylko sam fakt, ale również droga do osiągnięcia zakładanych celów.

źródło: Polityczek

Następny artykuł