Beata Szydło w ostatnich tygodniach ma coraz więcej pecha. Pomijając aferę z kolejną kolizją samochodową, w której brała udział, jej kariera polityczna mocno chwieje się w posadach. Wiele doniesień medialnych dyskredytuje jej poczynania w rządzie. Ich źródłem ma być tak naprawdę… Prawo i Sprawiedliwość. 

Beata Szydło coraz bardziej łączona jest z opuszczeniem krajowej sceny politycznej. Była premier dosyć zadziwiająco wypowiada się na temat tego, kto stoi za nagonką na jej osobę. Okazuje się, że swoich największych wrogów upatruje w obozie Prawa i Sprawiedliwości.

Beata Szydło zwęszyła spisek przeciwko niej

Była premier stwierdziła, że nagonka na nią osiągnęła największy pułap tuż po wyborach parlamentarnych.

– Trudno nie mieć wrażenia, że ktoś takie zlecenie wydał, skoro tuż po ogłoszeniu wyniku przeczytałam w tabloidach, że Szydło przyniosła pecha, bo gdzieś pojechała i przez Szydło ktoś tam przegrał. W tych samych miastach byli również inni politycy PiS, łącznie z panem premierem. Gdyby taką logikę stosować, to należałoby się zastanawiać, kto przynosił większego pecha? – powiedziała w rozmowie z tygodnikiem Sieci.

Beata Szydło wprost twierdzi, że są wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości osoby, które źle jej życzą. Dodaje, że liczy się dla nich tylko to, aby ją zniszczyć.

– Jeżeli na naszym zapleczu funkcjonują osoby nierozumiejące, że wartością nadrzędną jest biało-czerwona drużyna, to nie jest powód do radości. Bardzo często myślę, że to nawet nie są ludzie związani z polityką, tylko tacy, których celem jest zagranie komuś na nosie. Oczywiście to szkodzi całemu obozowi. Dlatego takiemu zachowaniu się sprzeciwiam. Tu nie chodzi o Beatę Szydło. Plotki, przecieki, anonimowi informatorzy, to nie jest poważna polityka – dodała.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Aleksander Kwaśniewski kończy 64 lata. Najlepsze MEMY z byłym prezydentem

Beata Szydło twierdzi, że pieczołowicie realizowany jest plan, w którego rezultacie ma ona być odstawiona na boczny tor.

– Od kilkunastu miesięcy co rusz uruchamiany jest festiwal publikacji anty-Szydło. Patrząc na precyzję i specyfikę wielu pytań, ciężko nie mieć wrażenia, że to próby inspirowane – przyznała.

Ze słów byłej premier można wywnioskować, że jednym z najbardziej zagorzałych fanów jej upadku jest Mateusz Morawiecki. Mówi bowiem o liderze, który nie docenia znaczenia swoich współpracowników.

– Nie mówię, że drużyna musi się lubić. Ale musi grać do jednej bramki. Nawet jeżeli ktoś się uważa za świetnego lidera i czuje w polityce jak Robert Lewandowski na boisku, powinien pamiętać, że sam Lewandowski meczu nie wygra – tłumaczyła.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Rydzyk wystawi swoją listę wyborczą? Polacy powiedzieli, co o tym myślą 
  2. PiS skończyły się pieniądze na 500 plus?! Polacy przerażeni 
  3. B. prezes NBP powiedział wszystko! Kaczyński już tego nie zatuszuje 
  4. Znaki zodiaku o ognistym temperamencie. Kto ma diabełka za skórą?

Polacy w Niemczech zaginęli bez śladu. Poznajesz ich? Możesz pomóc

Zobacz również