Beata Szydło po utraceniu stanowiska Prezesa Rady Ministrów otrzymała posadę wicepremier oraz przewodniczącej Komitetu Społecznego Rady Ministrów. Niestety, nie podołała pierwszemu wielkiemu wyzwaniu na tym stanowisku, co dziś próbuje ukryć.

Beata Szydło rządziła Polską przez ponad dwa lata. To za jej rządów dochodziło do największych skandali, protestów, ale wystartowano również z programami socjalnymi spod znaku plusa. 500 plus, którego pomysłodawcą był Jarosław Kaczyński, okazało się największym sukcesem obecnego rządu.

Inicjatywa nie jest wolna od krytyki. Coraz silniejsze stają się głosy mówiące, że PiS kupił sobie wyborców ich własnymi pieniędzmi oraz prowadzi Polskę do nieuniknionego kryzysu gospodarczego.

Była premier odeszła wraz z drugim etapem rekonstrukcji rządu, kiedy zastąpił ją Mateusz Morawiecki. Została wówczas szefową Komitetu Społecznego Rady Ministrów, którego kompetencje również zakrawają o wspomniane 500 plus.

To również jej udziałem wybuchła afera związana z nagrodami dla ministrów, którą ujawnił Krzysztof Brejza. Horrendalne sumy dla niej samej i członków Rady Ministrów oburzyły opinię publiczną i samego Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał ich zwrócenie w postaci przekazania na Caritas.

Beata Szydło zawiodła niepełnosprawnych

Między 18 kwietnia a 27 maja w gmachu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej trwał protest niepełnosprawnych, prowadzony przez Iwonę Hartwich i Komitet Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

Demonstrujący żądali zrównania renty socjalnej z rentą nadawaną niezdolnym do pracy oraz podniesienia oraz przyznania dożywotniego zasiłku w wysokości 500 złotych miesięcznie osobom niepełnosprawnym powyżej 18. roku życia, które są niezdolne do samodzielnego życia.

Pierwszy z postulatów został spełniony, z drugim PiS poradził sobie w ciekawy sposób. Przegłosowano ustawę o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, która ma dawać rodzinom osób niepełnosprawnych około 520 złotych oszczędności na miesiąc.

Była premier chce ukryć swoją niekompetencję

Podczas protestu z KRON nie spotkała się Beata Szydło, która przewodzi odpowiedzialnym za podobne sprawy komitetem Rady Ministrów. Wielokrotnie proszono ją o przyjście, lecz tego nie zrobiła.

Z protestującymi spotkała się natomiast m.in. minister Elżbieta Rafalska, Mateusz Morawiecki, a nawet Lech Wałęsa. W sprawie aktywności Beaty Szydło w tamtym czasie wniosek o uzupełnienie porządku dziennego obrad złożyła Nowoczesna.

Sejm odrzucił jednak ten wniosek oczywiście głosami stronnictwa Beaty Szydło, która najwidoczniej nadal zamierza ukrywać, dlaczego proszona o spotkanie, nie zjawiła się.

Za przyjęciem wniosku było 179 posłów, przeciw niemu 218. Wicepremier będzie musiała się teraz zmierzyć z się ze wznowionymi pytaniami dziennikarzy i innych polityków.

– Ustawa została już przyjęta przez Sejm i mam nadzieję na szybkie procedowanie w Senacie. Trwają też prace nad zmianą systemu orzecznictwa, bo mamy dziś taką sytuację w Polsce, że jest kilka grup niepełnosprawnych, które są różnie traktowane i mają różne możliwości funkcjonowania i to musimy zmienić. Nie może być tak, że są jedne grupy niepełnosprawnych nastawiane przeciwko drugim, a do tej pory decyzją poprzedniego rządu właśnie tak się działo. Inna jest sytuacja niepełnosprawnych dzieci, inna jest sytuacja niepełnosprawnych dorosłych, inna sytuacja niepełnosprawnych od urodzenia, jeszcze inna tych, którzy w trakcie swojego życia stali się niepełnosprawni – mówiła w odpowiedzi na pytania poirytowanej reakcją rządu na protest mieszkanki Zakopanego Beata Szydło.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Polsat się z tego nie wytłumaczy! Ujawniono umowy resortu Gowina
  2. Katarzyna Dowbor zmieniła jej życie. Trudno powstrzymać łzy
  3. Brakuje pół miliona złotych na kolejny pomnik Kaczyńskiego. Pomożecie?

Czy popierasz Beatę Szydło?

Loading ... Loading ...

Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]

Czym zajmuje się córka Macierewicza? Zaskakujące! 10 największych sekretów polityka

źródło: wnp.pl

loading...

Zobacz również