Beata Szydło udzieliła niedawno bardzo szczerego wywiadu, w którym powiedziała, że ma w Prawie i Sprawiedliwości wielu oponentów chcących się jej pozbyć. Dzisiaj okazało się, że jej przewidywania były bardzo celne. Media donoszą, że Jarosław Kaczyński podjął ostateczną decyzję co do jej losu.

Beata Szydło już raz została postawiona do pionu przez prezesa PiS, kiedy zadecydował, że jej miejsce na stanowisku premiera przejmie Mateusz Morawiecki. Okazuje się, że nie będzie to koniec upokorzeń, jakie dla niej przygotował. Według nieoficjalnych informacji Jarosław Kaczyński wskazał już osoby, które mogą pożegnać się z rządem. Pierwsza w szeregu jest właśnie Beat Szydło.

Beata Szydło odejdzie z rządu. Kaczyński podjął decyzję

Pierwsza rekonstrukcja rządu była dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości koniecznością ratowania wizerunku partii rządzącej. W obliczu wybuchu afery KNF, oraz coraz większych potknięć kolejnych polityków, Jarosław Kaczyński musi ponownie wkroczyć do akcji.

Prezes nie uznaje tych zmian jako kolejnej rekonstrukcji, ale zamierza porządnie wstrząsnąć obecnym ładem. Politycy zebrani wokół partii rządzącej otwarcie mówią, że do rewolucji ma dojść „na Mikołaja”, czyli w okolicach 6 bądź 24 grudnia. Kto z obecnych ministrów może się pożegnać ze stanowiskiem?

 

Pierwsza „do odstrzału” ma być właśnie Beata Szydło. Dla prezesa bardzo niewygodne są coraz częstsze doniesienia medialne odnośnie jej pracy, które bardzo wzburzają opinie publiczną. Jeszcze przed końcem roku była premier ma się znaleźć poza gronem najważniejszych polityków.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Krystyna Pawłowicz wolałaby to ukryć. Wstydliwe fakty z życia posłanki

W grupie, dla której Jarosław Kaczyński nie widzi dalszej przyszłości w rządzie są również: minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, minister energii Krzysztof Tchórzewski i minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Podobno plany prezesa sięgają jeszcze dalej. Planuje on nawet wymianę marszałka Sejmu. Dni Marka Kuchcińskiego mają być policzone, a na jego miejsce wskoczy podobno nie kto inny jak Mariusz Błaszczak. Do samego końca mają się również ważyć losy Zbigniewa Ziobry, który jest rzekomo poważnie skonfliktowany z Mateuszem Morawieckim.

Możliwe, że Jarosław Kaczyński będzie chciał przyspieszyć te zmiany, gdyż opozycja złoży dzisiaj wniosek o powołanie komisji śledczej ds. afery KNF. W takim przypadku Prawo i Sprawiedliwość mogłoby wykorzystać dymisje ministrów jako swoistą zasłonę dymną.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Cały kraj sparaliżowany przez protesty! Notowania prezydenta lecą na łeb 
  2. Media: Duda abdykował. To Tusk jest „królem Polski” 
  3. Cała Ameryka śmieje się z Jarosława Kaczyńskiego! Pokazali te zdjęcia i go skompromitowali 
  4. Znaki zodiaku o ognistym temperamencie. Kto ma diabełka za skórą?

Marta Kaczyńska i Marcin Dubieniecki nie chcą o tym mówić. Niewygodne fakty

Zobacz również