Nagły zwrot akcji! Beata Szydło może stracić pracę i wylecieć z rządu

Nagły zwrot akcji! Beata Szydło może stracić pracę i wylecieć z rządu Źródło: fot. youtube.com/Gazeta Wyborcza

Beata Szydło od grudnia ubiegłego roku zajmuje stanowisko wicepremiera ds. społecznych w rządzie Mateusza Morawieckiego. Została wówczas złożona ze stanowiska premiera, na którym właśnie Morawiecki ją zastąpił. Teraz wiele wskazuje na to, że wobec byłej premier rozpocznie się nowa procedura odwoławcza. Znów chcą ją pozbawić stanowiska w rządzie.

Platforma Obywatelska złożyła do sejmowej komisji polityki społecznej dwa wnioski o wotum nieufności wobec ministrów w rządzie Mateusza Morawieckiego. Chodzi o minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietę Rafalską oraz właśnie wicepremier Beatę Szydło.

Beata Szydło straci pracę? Znów chcą ją wyrzucić z rządu

Wniosek jest pokłosiem protestu rodziców osób niepełnosprawnych w Sejmie, który po 40 dniach niedawno się zakończył. Zdaniem wnioskodawców osoby odpowiedzialne za politykę społeczną w rządzie zrobiły dla niepełnosprawnych najmniej lub w ogóle nic. - Wicepremier Beata Szydło lekceważy osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunów - podkreśliła w Sejmie Urszula Augustyn z PO uzasadniając wniosek o wotum nieufności. Jak podkreśliła Augustyn, Szydło, która powinna być jedną z najbardziej zaangażowanych w sprawę osób, "nie miała czasu zajrzeć i porozmawiać z osobami" protestującymi w Sejmie. - Stawiamy tezę, że pani premier nie tylko lekceważy osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, ale wykazuje się pani biernością, a także pogarsza sytuację życiową osób, które nie są samodzielne i mają kłopot w tym, żeby w społeczeństwie znaleźć się na równych prawach z tymi wszystkimi, którzy z takimi problemami się nie borykają - podkreśliła Augustyn.

PiS broni swojej wicepremier

W obronie byłej szefowej rządu stanęła posłanka PiS Teresa Wargocka. Jej zdaniem wniosek PO ma charakter niemerytoryczny, a jedynie polityczny. Podkreśliła także, że "zarzuty nie mają nic wspólnego z prawdą". - Złożony przez posłów opozycji wniosek jest działaniem stricte politycznym, który ma na celu wykorzystanie byłego protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie do uderzenia w polityka, który w krótkim okresie zrobił więcej dla środowiska osób niepełnosprawnych niż obecna opozycja PO-PSL przez dwie kadencje - zwróciła w Sejmie uwagę Wargocka. Posłanka PiS zaapelowała do komisji, by negatywnie zaopiniować wniosek PO. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Gdzie odwaga Jakiego? Sam ma niepełnosprawne dziecko, a ws. protestu milczy
  2. Ręce opadają! Sejm wystawi protestującym RACHUNEK na ogromną kwotę
  3. Nocna burda w Sejmie! Opozycja nie chce ustąpić
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News