Beata Szydło jest przerażona tym, jak reagują na jej działania zarówno media, jak i internauci. Okazuje się, że była premier na bieżąco śledzi doniesienia na temat jej działań. Sylwetka polityk wciąż wzbudza wiele kontrowersji. Ona sama uważa, że negatywne opinie wydawane są… na zlecenie.

Beata Szydło ma naprawdę poważny problem. Doniesienia medialne na temat jej działalności wciąż doskwierają byłej premier. „Rzeczpospolita” postanowiła sprawdzić, czym faktycznie zajmuje się polityk i dlaczego swoje przejazdy do rodzinnego domu realizuje przy pomocy limuzyn rządowych. Na pytania dziennikarzy polityk odpowiedziała jednak lakonicznie.

Czy Beata Szydło boi się o swoje życie? Była premier wyjaśnia, skąd się biorą jej domniemania

W rozmowie z dziennikarzami RMF FM Beata Szydło postanowiła opowiedzieć o swoich odczuciach po medialnej burzy, która rozgorzała wokół jej stanowiska. Była premier doskonale zdaje sobie bowiem sprawę z wielu negatywnych opinii, które na jej temat wygłaszają obecnie wyborcy.

Przez wiele miesięcy niejasne było dla mediów i wyborców, jakie stanowisko obecnie zajmuje była premier. Teraz Szydło pełni funkcję wicepremier i przewodniczącej Komitetu Społecznego, do zadań której należy zapewnienie koordynacji działań i sprawne podejmowanie decyzji w sprawach społecznych. Dość enigmatycznie opisane „nowe stanowisko” budzi wiele wątpliwości. Wielu zwraca uwagę na fakt, że po „zamianie” premierów w Polsce, przewodniczący partii musieli stworzyć specjalną rolę dla Szydło w polskim rządzie. Jednak nawet samej działaczce, trudno jednoznacznie wskazać, jakie obowiązki w związku z nowym stanowiskiem do niej należą.

– Ja mam obowiązki powierzone przez pana premiera. Pan premier zaproponował mi, żebym pracowała w rządzie, żebym dalej z nim współpracowała – odpowiedziała dziennikarzom, unikając podzielenia się z opinią publiczną konkretnymi informacjami.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Polacy podzieleni jedną drobną zmianą. Nic już nie będzie takie samo

Ktoś wydał „zlecenie” na Beatę Szydło? Była premier nie ma wątpliwości

Kontrowersje w sprawie wypadku drogowego, w którym brała udział polityk, sprowokowały pytania dziennikarzy o to, czy decyzja o przeznaczeniu limuzyny rządowej do użytku Szydło była prawidłowa. Na pytania o działalność polityk w rządzie i komentarze na jej temat, Szydło odpowiedziała lakonicznie.

 Dostrzegam, że jest jakieś zlecenie na Beatę Szydło, które co jakiś czas jest odnawiane – odpowiedziała dziennikarzom RMF FM.

Zdaniem byłej premier, to nieprzychylni ludzie rozsiewają plotki na jej temat. Ona sama stara się jednak nie zważać na kontrowersje wokół swej sylwetki.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rząd PiS dostał bolesną nauczkę. „Przegrali tam, gdzie najbardziej atakowali przeciwników”
  2. Gigantyczny wyciek z PiS! Ujawniono szokującą analizę Kaczyńskiego
  3. „PiS ma ogłosić STAN WYJĄTKOWY w Warszawie!” Furia po zakazie Marszu Niepodległości
  4. Zamykają je żywcem w “grobach”. Potem wszyscy je ze smakiem jemy
  5. Znaki zodiaku, które są uważane są cudowne partnerki

Małgorzata Wassermann pokazała swoją prawdziwą twarz! Takiej jej nie znaliśmy

Zobacz również