Beata Szydło ostatecznie pogrążona! Jak może patrzeć wyborcom w twarz?!

Beata Szydło ostatecznie pogrążona! Jak może patrzeć wyborcom w twarz?! Źródło: yt/wp

Beata Szydło nie dopilnowała spraw formalnych po wypadku? Okazuje się, że skandal po zderzeniu Fiata z  kolumną rządową nie cichnie. Teraz na jaw wyszły kolejne fakty, a była premier może mieć problemy z ratowaniem wizerunku.

Beata Szydło wczoraj odpowiadała w krakowskim sądzie na pytania o przebieg wypadku w Oświęcimiu w lutym 2017 roku. Była premier stawiła się w charakterze świadka. Nie wiadomo, co powiedziała na miejscu - przebieg sprawy nie jest jawny. W tym czasie Krzysztof Brejza postanowił zapytać, co się stało z limuzyną, która ucierpiała podczas zderzenia z Fiatem. Wyjawiono niewygodne fakty.

Co się stało z limuzyną po wypadku? Beata Szydło może mieć problemy

Polityk Platformy Obywatelskiej otrzymał informację od Sądu Rejonowego. Prosił o tryb publiczny, a informacją chciał się podzielić z mediami i wyborcami. Okazuje się, że warta 2,5 miliona złotych limuzyna stoi na parkingu policyjnym w Krakowie. Nie dopilnowano przekazania odpowiednich informacji, które zwróciłyby uwagę pracownikom, w jaki sposób mają dbać o luksusowe Audi. Chociaż samochód jest przedmiotem w sprawie, nie zrobiono nic w celu naprawy i przywrócenia sprawności auta. Limuzyna stoi na parkingu niemal dwa lata, a politycy PiS sprawę zupełnie bagatelizują. Służba Ochrony Państwa nie przekazała żadnych wskazówek. Opozycja zastanawia się, czemu auto nie zostało w tym momencie wycofane ze służby. Chociaż sprawa się toczy w sądzie, a mężczyzna, który prowadził Fiata nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, dziwi fakt, że nikt nie zabezpieczył auta wartego miliony.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Sebastian Kościelniak się broni

Oskarżony o spowodowanie kolizji prosi, aby używać jego pełnego nazwiska. Kierowca Fiata nie czuje się winny zarzucanych mu czynów. Mężczyzna na początku przyznał się do spowodowania kolizji, później jednak zasugerował, że próbowano na nim wywrzeć presję. Teraz walczy wraz z adwokatem o swoje dobre imię, a kibicują mu miliony Polaków. Wczoraj popołudniu Beata Szydło pojawiła się w krakowskim sądzie w charakterze świadka. Była premier miała opowiedzieć, co się wydarzyło na miejscu. Sprawa była niejawna, więc media nie znają przebiegu jej zeznań. Wielu przypuszcza, że kobieta broni pierwotnej diagnozy o winie dwudziestolatka. Tej sprawie na bieżąco przyglądają się media w całej Polsce. Nie jest znana data ewentualnego zakończenia postępowania.



  1. Tadeusz Rydzyk pogrzebie marzenia PiS? Doniesienia z kuluarów szokują
  2. Szczyt propagandy? Kultowy serial TVP promuje rząd PiS
  3. Wałęsa ujawnił odręcznie napisany list. Jego treść doprowadzi Kaczyńskiego do furii
  4. Znaki zodiaku podpowiadają: oto sześć najbardziej toksycznych relacji
  5. Znaki zodiaku zdradzają, jak dobry jesteś w łóżku. Będziesz w szoku
Następny artykuł