Z ostatniej chwili: Beata Szydło zrezygnowała z ochrony SOP

Z ostatniej chwili: Beata Szydło zrezygnowała z ochrony SOP Źródło: Wikimedia Commons/Photo Claude TRUONG-NGOC

Beata Szydło niedawno została objęta dodatkową ochroną Służb Ochrony Państwa (SOP), mimo, że teoretycznie już jej nie przysługiwała. Teraz poinformowano, że ostatecznie zrezygnowała z przywileju.

Beata Szydło niedawno wywołała burzę w mediach, po tym, jak jeden z dziennikarzy dowiedział się o tym, że otrzymała ochronę SOP. Pod kątem prawnym, europosłance już się ona nie należała - prawa do niej wygasły 4 lipca, czyli miesiąc po utracie funkcji wicepremiera. Obstawa służb przysługuje jedynie polskim parlamentarzystom, a Szydło dostała się do parlamentu europejskiego.

Podatnik płacił bajońskie sumy za ochronę Beaty Szydło

Według anonimowych źródeł, do których dotarli dziennikarze śledczy, SOP może objąć ochroną osoby nienależące do polskiego rządu, kiedy dotyczy to "dobra państwa". Najwidoczniej był to jeden z argumentów, aby ochronę objąć Beatę Szydło. Niedawno szefową MSWiA została Elżbieta Witek, która uchodzi za dobrą koleżankę Beaty Szydło. Według anonimowego źródła, będącego blisko SOP, jeden telefon wystarczył, aby była wicepremier otrzymała bezterminową ochronę na terenie Polski.

Wyliczono, że ochrona europosłanki będzie kosztować podatnika 60 tysięcy złotych miesięcznie. Europosłanka miała być przywożona i odbierana z lotniska w pełnej obstawie, za każdym razem, kiedy odbywałaby podróż do parlamentu w Brukseli. Ponadto do tej pory Beata Szydło była wożona w obstawie dwóch aut, w przeciwieństwie np. do Jarosława Gowina czy Piotra Glińskiego, którzy wykorzystywali do podróży tylko jedno auto rządowe.

- Jest to uzależnione od tego, jak oceniany jest stopień zagrożenia dla danej osoby. Taka analiza zagrożeń dokonywana jest kwartalnie, półrocznie, zależnie od osoby, zdarzeń, okoliczności i informacji, które uzyskujemy - tłumaczył zawiłości sprawy gen. Tomasz Miłkowski, szef SOP.

Beata Szydło informuje, że ostatecznie zrezygnowała z ochrony

Jak poinformowała była wicepremier RP, powodem zatrudnienia ochrony były groźby, które otrzymywała. Ponadto przyznana jej ochrona została wykorzystana przez opozycję, jako jeden z argumentów przeciwko partii PiS.

- Standardowa ochrona SOP przysługiwała mi do 4 lipca. Została przedłużona, gdyż otrzymywałam groźby karalne (powiadomiłam o tym organa ścigania). Ponieważ sprawa ochrony jest wykorzystywana do politycznych ataków opozycji, dlatego dziś z niej zrezygnowałam - napisała Beata Szydło na swoim Twitterze.

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu