Dramat po pogrzebie brata. Beata Kozidrak zdruzgotana

Dramat po pogrzebie brata. Beata Kozidrak zdruzgotana Źródło: fot. instagram.com/beatakozidrak

Beata Kozidrak po raz pierwszy od pogrzebu jej brata zabrała głos publicznie. Bije z niego dramat, jaki przeżywa piosenkarka. Artystka nie szczędziła ostrych słów w związku z szeregiem nieprawdziwych informacji, które po pogrzebie obiegły media.

12 czerwca nagle i niespodziewanie zmarł Jarosław Kozidrak, współzałożyciel zespołu Bajm i brat słynnej piosenkarki. Beata Kozidrak od momentu jego śmierci niemal zniknęła. Nie wypowiadała się, nie zabierała głosu w sprawie medialnych doniesień. W piątek odbył się pogrzeb muzyka, od tego momentu media informowały o poważnej aferze w rodzinie. Na uroczystości miał się nie pojawić inny współzałożyciel Bajmu, były mąż Beaty i wieloletni przyjaciel Jarosława Kozidraków, Andrzej Pietras.

Beata Kozidrak zabiera głos po pogrzebie brata

Na Instagramie wokalistki pojawiło się zdjęcie z pierwszych lat istnienia zespołu. Zdjęcie zostało opatrzone dość długim wpisem, w którym artystka wyjaśnia, co się z nią działo przez ostatnie dni. Przy okazji dementuje nieprawdziwe informacje przekazywane przez media. - Dziś, po przeczytaniu serii artykułów na mój temat jak i mojej rodziny, jestem zaskoczona jak daleko mogą posunąć się media w kwestii przekazu informacji. [...] Czuję wielki żal do ludzi, którzy publikują nieprawdziwe wiadomości dotyczące mojego byłego męża. Andrzej, jako współzałożyciel zespołu BAJM oraz wieloletni przyjaciel śp. Jarka, był obecny na pogrzebie - napisała Beata Kozidrak zaprzeczając medialnym plotkom.

40-lecie zespołu miało być szansą, będzie terapią

Artystka obiecuje także, że wszystkie zaplanowane koncerty nie będą odwołane. Odbędą się w zaplanowanych terminach. Jak podkreśliła, ona sama potrzebuje tych występów. - Wszystkie koncerty odbędą się zgodnie z planem. Muzyka zawsze była dla mnie terapią. Jestem pewna, że spotkania z publicznością pomogą mi przejść ten bolesny czas - napisała Kozidrak na Instagramie. Nie od dziś wiadomo, że w pierwszym składzie zespołu Bajm miało miejsce wiele konfliktów, które doprowadziły do odejść kolejnych członków. Jarosław Kozidrak z powodu konfliktu z Andrzejem Pietrasem opuścił współzakładany z nim i siostrą zespół. Od tego czasu mieli pozostawać w otwartym konflikcie. To miało być powodem nieobecności byłego męża Kozidrak na pogrzebie. Beata Kozidrak liczyła na to, że 40-lecie zespołu, które już niebawem będzie świętować, będzie okazją do pojednania między muzykami. Niestety na to nie ma już szansy. Można jedynie liczyć, że pod koniec życia Jarosław Kozidrak nie żywił urazy do swojego dawnego przyjaciela, oraz że w sercu obaj sobie przebaczyli. Beata Kozidrak fot. instagram.com/beatakozidrak
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Mundial 2018 w cieniu śmierci piłkarza reprezentacji. Został zamordowany
  2. Jej książki znali wszyscy. Nie żyje słynna, polska pisarka
  3. Nie tylko śmierć brata. Beata Kozidrak w żałobie i rozpaczy, nie zdążyła
Następny artykuł