Polityk PiS służyła w mafii? Otrzymała list od "wyborcy"

Polityk PiS służyła w mafii? Otrzymała list od "wyborcy" Źródło: fot. wikimedia.org/Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki

Beata Boros-Burlingo była kandydatką PiS w zeszłorocznych wyborach. Okazuje się, że kobieta zamieszana jest w aferę SKOK-u Wołomin. Wszystko zostało opisane w szokującym liście od "wyborcy".

Beata Boros-Burlingo bez wątpienia stała się teraz jedną z najbardziej kontrowersyjnych osób w PiS. Wszystko za sprawą przeszłości kobiety, która bardzo mocno powiązana jest z aferą, która wybuchła wokół SKOK-u Wołomin. Okazuje się, że Boros-Burlingo przez lata służyła w mafii, a obecna władza dostała nawet w tej sprawie lis, opisujący całą sytuację, jednak nic z tym nie zrobiono.

Beata Boros-Burlingo była w mafii?

Afera związana ze SKOK-iem Wołomin ciągnie się już od jakiegoś czasu, a w jej wyniku pokrzywdzonych zostało tysiące Polaków. Sama polityk PiS podaje się również jako jedna z nich, mimo że przez lata powiązana byłą z osobami, które usłyszały w tej sprawie liczne zarzuty.

Co więcej, Beata Boros-Burlingo była kandydatką PiS w zeszłorocznych wyborach samorządowych i startowała na radną oraz wójta gminy Elbląg. 17 września 2018 roku do władz PiS w Elblągu trafił list, którego autor podpisał się jako "Wyborca". Napisano w nim, że członkini partii może być powiązana z całą aferą.

Media starały się dotrzeć do tego, czy faktycznie Beata Boros-Burlingo związana była z mafią, jednak ona sama nie odpowiadała zbytnio na zadawane w korespondencji pytania. Z czasem pojawiły się informacje, które miały wypłynąć od jednego z jej znajomych, który wprost mówił, że polityk była w mafii i zajmowała się w niej kwestiami księgowymi.

 - Ona przez lata miała związki z tzw. złymi ludźmi. Była kobietą mafii z aspiracjami rachunkowymi, kimś w rodzaju księgowej. Ale też po prostu damą do towarzystwa. Zanim wybuchł SKOK Wołomin, kręciła się wokół ludzi związanych z aferą piłkarską i wokół szczecińskiego gangstera Stanisława P. Tyle wiem - twierdzi informator portalu Onet.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Sama Boros-Burlingo wysłała list do Stowarzyszenia Św. Michała, które pomaga ofiarom SKOK-u Wołomin. Polityk w dokumentach również pisze o swojej przeszłości. Jednak teraz pozostała z gigantycznym długiem, który sięga ponad 7 milionów złotych. Dotyczy on działki, której wartość była wielokrotnie zawyżana.

 - Stymulowano moim życiem, miałam być grzeczna i cicho siedzieć...Cytuję słowa wielu osób, w tym bliskich, które w ten sposób zwracały się do mnie. Brnęłam w przekonaniu, że niczego nie jestem w stanie zmienić, popadałam w coraz głębsze stany depresyjne i lękowe. Trwała izolacja w wąskiej grupie osób spowodowała nadużywanie silnych antydepresantów z grupy BDZ, które dostarczano mi od zaprzyjaźnionego lekarza i martini lub gin. Na to zawsze mieli pieniądze... natomiast nie było pieniędzy dla mnie, a gdy raz na jakiś czas dostałam gratyfikację, spłacałam długi - pisze w liście członkini PiS.

  1. Danuta Wałęsa zmiażdżyła Rydzyka! "To nie jest ojciec, to polityk i biznesmen. ŻERUJE na biednych!"
  2. Gwiazda reality-show została ZAMORDOWANA przez swojego kochanka. 8 razy uderzył ją młotkiem w głowę
  3. Porażające wyznanie Agnieszki Chylińskiej. Gdyby nie dzieci już by jej z nami nie było
  4. Wielkie zmiany w Biedronkach. Sieć zamieni się w sklepy nowej generacji, po wejściu opadną wam szczęki
  5. Gwiazda DDTVN ma poważne powikłania po przebytej chorobie. Smutne informacje
  6. IMGW wydało właśnie alerty najwyższego stopnia dla kilku województw. TVN ostrzega Polaków
  7. Wielki dramat na południu Polski. Mieszkańcy ewakuowani, sytuacja pogarsza się z każdą minutą

 

źródło: Onet

Następny artykuł