Najlepszy polski piłkarz, Robert Lewandowski, z Bayernem Monachium związany jest od 2014 roku. Dotąd jego kariera w tym niemieckim klubie była pewna, jednakże ostatnie pogłoski podważyły przywiązanie Lewandowskiego do Bayernu. W tym kontekście klub wydał ostre oświadczenie.

Na początku czerwca w kilku słowach Lewandowski stwierdził, że ma żal do trenera i drużyny Bayernu. Chodziło o brak wsparcia z ich strony w drodze Lewandowskiego do tytułu króla strzelców. W minionym sezonie Bundesligi, Lewandowskiemu, który zdobył 30 goli, nie udało się zgarnąć tytułu. Otrzymał go natomiast piłkarz Borusii Dortmund, Pierre-Emerick Aubameyang, z 31 golami na koncie. Wtedy pojawiły się pogłoski o odejściu Lewego do innego klubu.

Te były tak bardzo podsycane przez media, że w sprawie wypowiedziały się same władze klubu, które miały już tego kompletnie dość. Bayern wydał specjalne oświadczenie, w którym poinformował, że Lewandowski nie ma zamiaru zmieniać barw, a dowodem tego jest podpisany przez niego kontrakt. Co więcej, w swoich słowach władze uderzyły w działania innych klubów, które działają na krawędzi zasad wyznaczonych przez FIFA.

Ta organizacja piłkarska nakłada bowiem sankcję na kluby, które próbują negocjować z piłkarzami mającymi długoterminowy kontrakt. Tym samym władze Bayernu ostrzegły innych przed próbą „podprowadzenia im” Lewego.

 – Robert Lewandowski ma kontrakt z Bayernem, niedawno przedłużył umowę do 2021 roku. Bayern nie myśli o transferze. Nie ma żadnych rozmów z innymi klubami i takich nie będzie. Jeśli inne kluby negocjują z piłkarzami, którzy mają długoterminowy kontrakt, narażają się na sankcje ze strony FIFA. Agent piłkarza zapewnił, że nie prowadzi rozmów z innymi klubami – podały władze klubu.

źródło: wp.pl

...

Zobacz również