To straszne. Uwielbiana bohaterka "Barw Szczęścia" wylądowała w psychiatryku

To straszne. Uwielbiana bohaterka "Barw Szczęścia" wylądowała w psychiatryku Źródło: TVP2

"Barwy szczęścia" są serialem, na którego nowe odcinki wyczekuje z utęsknieniem tysiące widzów. Już wkrótce fanom produkcji TVP z pewnością podskoczy ciśnienie. Jedna z najbardziej lubianych postaci niespodziewanie przeżyje prawdziwy dramat.

"Barwy szczęścia" mimo tego, że swoją premierę miały dopiero w 2007 roku, już zdążyły znacznie przebić liczbą odcinków tak kultowy serial jak "M jak miłość". Kilkukrotnie nagradzana produkcja rozwija się w zaskakującym tempie, powoli zbliżając się do rekordzistów wśród polskich seriali.

Już w najbliższym, 2076 odcinku, fani produkcji TVP będą świadkami dramatycznego zwrotu akcji. Niektórzy mogliby rzec, że od pewnego czasu można było przewidzieć taki rozwój fabuły, jednak dla wielu na pewno będzie to potworny szok. Jedna z najbardziej charakterystycznych postaci - Ula, zostanie oskarżona o to, że nie chce zauważyć swojej choroby psychicznej. Będzie musiało interweniować młodsze pokolenie, a konsekwencje nie będą zbyt pozytywne dla uwielbianej postaci.

"Barwy szczęścia" szykują zwrot. Ula trafi do ośrodka?

Od pewnego czasu widzowie mogli zauważyć, że mama Julity, Ula (grana przez Bożenę Stachura) zachowuje się co najmniej dziwnie. Kobieta zaskakuje swoich bliskich bardzo nietypowymi zachowaniami, które sprawiają, ze inni patrzą na nią z coraz większym dystansem. W dodatku te zawirowania stają się coraz częstsze i bardziej intensywne. W najnowszym odcinku w końcu usłyszy kilka mocnych słów od dzieci.

O tym, że matka potrzebuje pomocy, w końcu zorientuje się Julita (grana przez Katarzynę Sawczuk). Stanie się to w niepokojących okolicznościach - dziewczyna zostanie zaatakowana przez własną rodzicielkę. Ukochaną z opresji uratuje Józek i w wyniku tego zdarzenia młoda para uświadomi sobie, jak bardzo poważnie chora musi być matka Julity.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Tragiczna diagnoza

Józek będzie wiedział co robić. Zaproponuje umieszczenie Uli w szpitalu psychiatrycznym. Nie będzie chciał ryzykować, że przez jej napady zostanie skrzywdzona Julia, a co za tym idzie ich wspólne, jeszcze nienarodzone dziecko.  Jednak ta decyzja nie będzie łatwa dla dziewczyny. Z jednej strony nie chce stracić drugiego dziecka, z drugiej jednak kocha matkę i chciałaby jej pomóc w mniej drastyczny sposób.

Według lekarzy Ula choruje na schizofrenię paranoidalną. Ta diagnoza wiele wyjaśni. Czy jednak konieczne będzie umieszczenie matki Julity w szpitalu psychiatrycznym? W przypadku tej choroby nie jest to konieczne, pod kilkoma warunkami. Jednak para będzie musiała stanąć przed trudnym wyborem już w najbliższym odcinku. Wtedy też okaże się, jaki będzie dalszy los Uli. 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Można się rozpłakać. Dominika Tajner-Wiśniewska pokazała wzruszające zdjęcie syna
  2. Nie żyje słynny muzyk. Zginął tragicznie, ratując przyjaciółkę
  3. TVN przekazał wiadomość o koszmarnym wypadku. Ludzie ruszyli na pomoc
  4. TVP: podczas pogrzebu z trumny dochodziły dźwięki. Żałobnicy przerażeni, interweniował lekarz
  5. Koszmarna wpadka Roksany Węgiel na scenie. 14-latka na żywo popełniła niewyobrażalną gafę
  6. Zdjęcie wychudzonej Szostak wywołało burzę. "Kiedyś była śliczna"

źródło: Super Express

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News