Bartosz Niedzielski nie żyje. O życie dziennikarza zranionego podczas zamachu w Strasburgu walczyli lekarze od kilku dni. Okazuje się, że jego stan był na tyle ciężki, że nie udało się go uratować. O zdarzeniu poinformowała zdruzgotana rodzina.

Bartosz Niedzielski podczas zamachu w Strasburgu zachował się bohatersko. Mężczyzna usiłował powstrzymać napastnika, rzucają się na niego. Trzy osoby zginęły, a dziennikarz znalazł się wśród dwunastu ranionych ofiar. Niestety, lekarzom nie udało się go uratować.

Bartosz Niedzielski nie żyje. Co się wydarzyło w szpitalu po zamachu w Strasburgu?

Dziennikarz był pracownikiem Parlamentu Europejskiego, na co dzień mieszkał we Francji. W momencie zamachu był na miejscu. Postanowił uratować osoby wokół i bohatersko rzucił się na napastnika, aby go powstrzymać. To właśnie wtedy Francuz wymierzył w niego pistolet i oddał strzał.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kora i jej prywatne koszmary. Wstrząsające fakty z jej życia ujrzały światło dzienne

– Odszedł Bartek, cudowny człowiek, który kochał ludzi, kochał życie… Żegnaj Braciszku – napisała na Twitterze siostra Niedzielskiego.

Świat mediów, dziennikarzy i internautów żegna dzisiaj mężczyznę. Miał 36 lat.

Kulisy zajścia w Strasburgu

11 grudnia doszło do zamachu w Strasburgu w okolicach jarmarku bożonarodzeniowego. Na miejscu był Polak – Bartosz Niedzielski. Mężczyzna zobaczył napastnika przed klubem i ruszył w jego stronę. Gdy próbował go powstrzymać przed dalszymi atakami, ten wymierzył w niego strzał.

Cherif Chekatt – sprawca – zbiegł z miejsca zdarzenia i został odnaleziony dopiero dwa dni później. 13 grudnia został postrzelony przez funkcjonariuszy. Po jego ataku zostało zranionych dwanaście osób, trzy zginęły na miejscu.

Okazuje się, że Niedzielski walczył w szpitalu niemal tydzień. Wzruszona rodzina prosiła w mediach o modlitwę i pokój na świecie. Ciotka mężczyzny mówiła, że lekarze robią, co mogą, aby uratować mężczyznę. Jego stan był jednak krytyczny.

Zachowanie dziennikarza powstrzymało zamachowca przed wejściem do lokalu. To prawdopodobnie uratowało życie kilkudziesięciu osobom. Cała Polska składa kondolencje rodzinie, zwracają uwagę, że odszedł za szybko.

– Bohaterowie nie umierają, na zawsze są z nami – pojawia się pod wpisem siostry zmarłego mężczyzny.

– Będziemy o Nim pamiętać do końca życia – zapewnia internautka.

– Bardzo dzielny człowiek, zachował się jak trzeba, może Pani być dumna – czytamy dalej na Twitterze.

– Bohater. Niech spoczywa w pokoju – czytamy dalej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Cały PiS w żałobie. Wielka tragedia
  2. Mateusz Morawiecki pojawił się w serialu Klan! Polacy nie mogą uwierzyć
  3. Koszmarna tragedia, wszyscy nie żyją. Cała Polska w żałobie

 

Anna Przybylska też musiała przez to przejść. Bolesne sekrety gwiazd