Wyszło na jaw, co zrobili Misiewiczowi w areszcie. "Nie będę zgrywał twardziela"

Wyszło na jaw, co zrobili Misiewiczowi w areszcie. "Nie będę zgrywał twardziela" Źródło: Wikimedia Commons/Fot. P. Tracz Kancelaria Premiera

Bartłomiej Misiewicz opuścił areszt po wpłaceniu kaucji przez jego ojca, a w ostatnim wywiadzie wyjawił, co zrobiono mu w więzieniu. Pobyt w zakładzie karnym odcisnął ogromne piętno na jego psychice.

Bartłomiej Misiewicz trafił do aresztu w związku z oskarżeniami o działanie na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej i przekroczenie swoich uprawnień. Sprawa byłego rzecznika prasowego Ministerstwa Obrony Narodowej odbiła się głośnym echem w polskiej polityce. 29-latek stał się symbolem nepotyzmu w Polsce, a teraz wyszedł z aresztu za kaucją i zdradza, co spotkało go za kratkami. 

Bartłomiej Misiewicz wyszedł z aresztu za kaucją wynoszącą 100 tysięcy złotych

Były rzecznik prasowy MON wyszedł z aresztu po pięciu miesiącach odsiadki. Mimo że sprawa wciąż jest w toku, opuścił mury zakładu karnego dzięki wpłaceniu kaucji przez jego ojca, która wyniosła aż 100 tysięcy złotych. Jak uskarża się Bartłomiej Misiewicz - mimo wpłacenia kwoty, z początku prokurator nie chciał mu zwrócić wolności. Przyznał, że w opuszczeniu aresztu pomogli mu prawnicy i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Polityczny znajomy Antoniego Macierewicza utrzymuje, że jest niewinny, a nagonka na niego wynika z narracji mediów. Stwierdził, że niesprawiedliwie zrobiono z niego "degenerata" i symbol nepotyzmu.

- To jest absurdalne, a taka sytuacja nigdy nie miała miejsca [...] Zastanawiam się, co jeszcze są w stanie przypisać mi dziennikarze - powiedział Misiewicz, odnosząc się do oskarżeń o dawanie pracy w zamian za "inne czynności seksualne".

Bartłomiej Misiewicz opowiada, jaki ślad na jego psychice zostawił pobyt w więzieniu. "Nie będę zgrywał twardziela"

29-latek przyznaje, że pobyt w areszcie odcisnął ogromne piętno na jego psychice. Przez stres i ciągłe nerwy sporo stracił na wadze, bo aż 25 kilogramów. Bartłomiej Misiewicz wyjawił, co robił w więzieniu - okazuje się, że "zbliżył się" do Boga.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Nie będę zgrywał twardziela - miałem wiele kryzysów i słabszych momentów - przyznał aresztowany polityk, który teraz bardzo stara się rozwijać swoją duchowość.

Przez 5 miesięcy aresztu były rzecznik prasowy MON przebywał w izolacji. Rodzice mogli go odwiedzić dopiero po 2,5 miesiąca, co było dla niego wielkim przeżyciem - przez ten czas miał bardzo ograniczony kontakty z innymi ludźmi. 

Bartłomiej Misiewicz utrzymuje się w przekonaniu, że jest niewinny, na Twitterze napisał nawet, aby nie używać określenia "Bartłomiej M." a zachować pełną jawność i używać pełnego nazwiska. Jak przyznał - po udowodnieniu swojej niewinności planuje skończyć studia i założyć rodzinę. 

  1. Legendarny muzyk Budki Suflera walczy z PRZERAŻAJĄCYM nowotworem. Nagrał wzruszające wideo. Będziecie płakać
  2. Ukochana przez Polaków aktorka przeszła operację plastyczną. Twarz 57-latki jest nie do poznania, wygląda koszmarnie. Co z jej karierą?
  3. Król disco polo zmiażdżył Sławomira! Ujawnił całą brutalną prawdę o gwiazdorze
  4. Oficjalne oświadczenie! Dwie absolutne legendy TVN odchodzą
  5. Niewiarygodne. Oto co znalazło się na grobie Kory, przechodniom opadają szczęki na sam widok
  6. Babcia Beaty Tyszkiewicz była zakonnicą. Jej męża spotkał najokrutniejszy i najkrwawszy z możliwych losów
  7. Kiedy przeczytacie, kto jest bratem Magdy Gessler, zdębiejecie. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych polityków

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu